Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 41 min. 13 sek. temu

Abp Depo: trzeba prosić Jezusa o dar powołań

pon., 20/08/2018 - 18:18
Trzeba prosić Jezusa o dar powołań. Kościół jest Chrystusowy, nie mój i nie twój, choć mówimy, że jest nasz – mówił w homilii 20 sierpnia abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który przewodniczył Mszy św. w parafii św. Jana Berchmansa w Gorzkowie-Trzebniowie na zakończenie „Modlitwy serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”, która odbywała się w archidiecezji częstochowskiej w dniach 16 lipca – 20 sierpnia.

W tej akcji duszpasterskiej wzięło ponad 200 kapłanów, którzy przez 36 dni przeszli 1300 kilometrów. Każdego dnia w innym dekanacie kapłani pieszo pielgrzymowali od parafii do parafii, modląc się i poszcząc w intencji powołań kapłańskich. Pielgrzymowaniu towarzyszył drewniany krzyż z napisem „Jezus: szukam właśnie Ciebie” oraz relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Jana Pawła II.

„To wszystko uczyniliśmy dla Jezusa Chrystusa, Jedynego Odkupiciela człowieka. Nie chcieliśmy używać nadzwyczajnych środków, tylko nasze pokorne modlitwy i obolałe stopy. Chcieliśmy również modlić się w pokorze za kapłanów, którzy już posługują i przepraszać Boga za to, że nie kochamy Go do końca. Za każde kapłańskie zaniedbanie i za każdy kapłański grzech. Chcieliśmy publicznie powiedzieć, że nie wstydzimy się pokutować” – mówił na początku Mszy św. ks. prał. Marian Duda.

W homilii abp Depo nawiązując do tekstu Ewangelii podkreślił, że „są w życiu człowieka takie pytania, na które odpowiedź wymaga wiary, ale zarazem bliskości tego, komu je zadajemy. Tak jest z dzisiejszymi pytaniami młodzieńca i Jezusa”.

– Pytanie młodzieńca: „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?” wskazuje na odwieczne pragnienie człowieka, aby żyć pomimo przemijania. Pomimo różnych hierarchii wartości w tym życiu. Młodzieniec odważył się zapytać Chrystusa i to był dobry krok w kierunku spełnienia swojego życia – mówił abp Depo.

– Jezus swoją miłością dał odpowiedź. Oczywiście tę ostateczną wyraził poprzez tajemnicę krzyża na Golgocie i tajemnicę zmartwychwstania, zwycięstwa nad grzechem i śmiercią – dodał metropolita częstochowski.

Arcybiskup zaznaczył, że trzej ewangeliści opisują zdarzenie spotkania młodzieńca z Jezusem, ale każdy nieco inaczej. – W Ewangelii św. Marka mamy napisane, że Jezus spojrzał na niego z miłością. I oczekiwał odpowiedzi. A on odszedł zasmucony. Św. Łukasz zapisze, że był to pewien dostojnik, który już coś osiągnął. Jezus młodzieńcowi powiedział: „Jednego ci brakuje. Pójdź za Mną !” – podkreślił arcybiskup.

– Tajemnica powołań, która jest inicjatywą samego Boga jest związana z wiarą konkretnego człowieka, który będąc wolny daje odpowiedź: „Oto jestem. Przecież mnie wołałeś” lub „odchodzę zasmucony, wybacz zbyt wiele tracę” – kontynuował arcybiskup i dodał: „Pan Bóg powołuje, ale człowiek może odmówić Mu nie tylko pójścia za Nim, ale miejsca w sobie”.

– Dziękujemy dzisiaj Bogu za ten dar modlitwy serc i stóp kapłańskich. Kapłaństwo jest tajemnicą Serca Jezusowego i to ono wzywa, ale czeka na odpowiedź serca człowieka. Obok wolności człowieka, który spełnia przykazania i jest po ludzku dobry, dla Kościoła największym zagrożeniem nie jest ostatecznie niedostatek kapłanów, ale grzech, który się rozlewa dzisiaj jak fala – kontynuował metropolita częstochowski i za św. Janem Pawłem II przypomniał: „Najbardziej zagraża nam grzech, który udaje dobro i kłamstwo, które udaje prawdę”.

– Niestety dzisiaj zło tak się upowszechniło, że staje się normą. I dlatego tak trudno jest podejmować wymagania, które zawsze są większym darem z siebie samego. Trudno się pocieszać, że we Francji w ponad 60 proc. diecezji nie wyświęcono w tym roku żadnego kapłana, a w Irlandii zamknięto już osiem seminariów – mówił abp Depo.

– Największym niebezpieczeństwem jest zakłamanie i uśpienie sumień, chociażby w sprawie głoszenia Ewangelii, a nie własnych teorii na kazaniach, czy na katechezie dzisiaj płatnej – podkreślił arcybiskup.

Hierarcha przypomniał, że „kapłaństwo spełnia się również w szafarstwie sakramentalnym”. – Stąd pytanie dla nas wszystkich i każdego z osobna. Jak przeżywam Eucharystię. Czym ona dla mnie jest? – kontynuował arcybiskup i pytał: „Czy jest życiem, czy jest obowiązkiem?”.

– Czy Kościół jest własnością ludzi i konkretnych wspólnot, czy Jezusa? Trzeba prosić Jezusa o dar powołań. Kościół jest Chrystusowy, nie mój i nie twój, choć mówimy, że jest nasz. I bramy piekielne Go nie przemogą, bo fundamentem jest Chrystus. Patrzmy na Jezusa. To jest warunek rozwoju Kościoła i odnowy Jego życia – wskazał abp Depo.

– Kłopoty pojawiają się wówczas, gdy wzrok nie jest skierowany ku Chrystusowi. Gdy wzrok gdzieś umyka, a obiektem kontemplacji staje się ktoś lub coś innego od Chrystusa. Jeśli nie będziemy patrzeć na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. Jeśli nie będziemy prosić pośrednictwa szczególnego Jego Matki i wszystkich świętych patronów, to będziemy się gubić na drogach życia i Kościoła – przestrzegł arcybiskup.

Henryków: w sobotę IX Pielgrzymka Osób Niepełnosprawnych

pon., 20/08/2018 - 17:39
IX Pielgrzymka Osób Niepełnosprawnych, ich Rodzin i Przyjaciół odbędzie się w sobotę 25 sierpnia w Henrykowie. Pielgrzymka jest organizowana przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Wrocławskiej i Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. W ub. roku w pielgrzymce wzięło udział blisko 1200 osób, w tym 150 wolontariuszy z KSM.

Spotkanie na terenie opactwa cystersów rozpocznie się o godz. 10.00. O godz. 11.30 Mszy św. przewodniczył będzie bp Andrzej Siemieniewski, a po jej zakończeniu rozpocznie się piknik integracyjny z częścią artystyczną przygotowaną przez uczestników. Wydarzenie zakończy się około godziny 16.00.

Tak jak w poprzednich latach, w pielgrzymce wezmą udział grupy zorganizowane na co dzień skupione w różnego rodzaju placówkach wsparcia dla osób niepełnosprawnych: Domach Pomocy Społecznej, Warsztatach Terapii Zajęciowej czy Szkołach Specjalnych, ale także indywidualnie osoby niepełnosprawne wraz ze swoimi opiekunami.

Organizatorzy zachęcają do prezentacji własnych możliwości i osiągnięć w ramach swoich warsztatów terapii zajęciowej lub innych talentów (wokalnych, tanecznych, instrumentalnych, pantomimy czy rękodzielniczych).

Zgłoszenia można dokonać drogą pocztową (KSM Archidiecezji Wrocławskiej, ul. Katedralna 4/19, 50-328 WROCŁAW), elektroniczną: pon@archidiecezja.wroc.pl lub internetową, wypełniając formularz online na stronie www.ksm.wroclaw.pl

Na Jasną Górę wyruszyła Rowerowa Pielgrzymka Kielecka

pon., 20/08/2018 - 17:04
VI Rowerowa Pielgrzymka Diecezji Kieleckiej złożona z 550 osób, wyruszyła dzisiaj na pątniczy szlak, spod kościoła św. Maksymiliana w Kielcach. Na Jasną Górę pątnicy rowerowi dotrą 23 sierpnia.

Przed wyruszeniem w trasę z pielgrzymami modlił się bp Andrzej Kaleta, który udzielił im uroczystego błogosławieństwa i wyprawił w drogę – najpierw w kierunku Kaczyna – ze słowami: „Jedźcie w pokoju Chrystusa”.

Przez Pierzchnicę, Chmielnik i Busko – Zdrój pielgrzymi dotrą dzisiaj do sanktuarium w Wiślicy, gdzie o godz. 20. 30 będą uczestniczyli we Mszy św. przed wizerunkiem Matki Bożej Łokietkowej. Po Mszy św. będzie Apel Jasnogórski.

Dzisiejsza trasa liczy 71 km. W kolejnych dniach pielgrzymi będą przejeżdżali m.in. przez Mnichów, Przyłęk Szlachecki, Lelów i Drochlin. Te miejscowości posiadają kościoły z wizerunkami maryjnymi uznanymi za cudowne i słynące łaskami, przed którymi będą się modlić.

Trasa o długości 250 km została podzielona na odcinki 10 i 15 – kilometrowe z przerwami na modlitwę i wypoczynek. W Michałowie i Dzierzgowie będą prowadzone zapisy na potencjalnych dawców szpiku.

Pielgrzymka zakończy się 23 sierpnia, a wejście do sanktuarium obwieszczą dzwonki rowerowe. W kaplicy Cudownego Obrazu Mszy św. na zakończenie pielgrzymki będzie przewodniczył bp Andrzej Kaleta.

Brazylijski sposób na ewangelizację

pon., 20/08/2018 - 14:50
Kościół w Brazylii przyjął główny dokument na temat ewangelizacji. Został on wypracowany w Fortaleza podczas spotkania prezydium episkopatu z 82 biskupami północnej części tego kraju. Zebranie miało na celu stworzenie zasadniczej koncepcji ewangelizacji tego regionu Brazylii i zaciśnięcie więzi między konferencją biskupów, a diecezjami.

Na zakończenie spotkania biskupi zatwierdzili wspólne wytyczne duszpasterskie, które zawarto w „Dokumencie z Fortalezy”. Podkreślono w nim, że Kościół musi stawać się bardziej misyjny, utożsamiać się z biednymi i brać w obronę ludzi cierpiących z powodu jakiejkolwiek opresji niezależnie od tego, czy będzie ona polityczna, ekonomiczna czy religijna. Dokument wskazuje, że Kościół w północnym rejonie Brazylii będzie zwracał więcej uwagi na realia życia tamtejszej różnorodnej społeczności, wychodząc naprzeciw nauczaniu Papieża Franciszka.

Subkultura homo źródłem spustoszenia w Kościele

Owocem kilkudniowego spotkania 82 biskupów jest „Dokument z Fortalezy”, w którym zamieszczono konkretne wskazania dla pięciu regionów episkopatu obejmujących stany: Ceará, Alagoas, Pernambuco, Rio Grande do Norte, Paraiba, Bahia, Sergipe, Piauí i Maranhão.

Najważniejszymi kwestiami, które – według wspomnianego dokumentu – stają się wyzwaniem dla Kościołów partykularnych północnowschodniej Brazylii są: poszanowanie charakterystycznych cech religijności ludowej wyrażanej przez wiernych w tamtych stanach federacji brazylijskiej, otwartość na dialog ekumeniczny, tolerancja w kontaktach międzyreligijnych.

„W żadnej innej części Brazylii religijność ludowa nie jest tak bardzo wyraźna. Poprzez nią lud w tamtym regionie uzewnętrznia swoją wiarę” – zauważa abp Murilo Kriger, pasterz prymasowskiej stolicy w Salvador, w stanie Bahia. Północno-wschodnia Brazylia posiada wiele partykularnych cech, które winny być zrozumiane i uszanowane w prowadzonej akcji ewangelizacyjnej. „Jezus nauczył nas dwóch podstawowych wartości: miłości do Boga i miłosierdzia. Każda wspólnota będzie szukać swojej rzeczywistości” – podkreślił abp Kriger.

Tysięczne ujęcie w filmie „Klecha”

pon., 20/08/2018 - 12:37
Już 70 proc. zdjęć zostało wykonanych na potrzeby filmu fabularnego “Klecha”. Powstający obraz dotyczy wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, którego prześladowała Służba Bezpieczeństwa i który zmarł na skutek pobicia przez “nieznanych sprawców”.

W niedzielę zdjęcia były kręcone w Nieznamierowicach w powiecie przysuskim. Na rzece Drzewiczka odbywał się filmowy spływ kajakowy z udziałem partyjnych towarzyszy. – W spływie mamy komendanta MO, pierwszego sekretarza PZPR ze swoją konkubiną i młodzież z komunistycznych organizacji. Oni wszyscy spotykają pielgrzymkę idącą do Częstochowy. Podczas tej sceny odbywa się chrzest syna właśnie tej konkubiny, którą gra Danuta Stenka, a partyjnym sekretarzem jest Artur Żmijewski – opowiada reżyser filmu Jacek Gwizdała.

W trakcie dnia otwartego dla mediów wykonano tysięczne ujęcie. – Tradycją jest, że to reżyser wykonuje ten klaps. Cieszę się, że wykonaliśmy już 70 proc. zdjęć. Przed nami trudne zdjęcia protestu robotniczego, które odbędą się 15 i 16 września w Radomiu – dodał Jacek Gwizdała. Premiera filmu odbędzie się prawdopodobnie w lutym 2019 roku.

Ks. Romana Kotlarza gra Mirosław Baka. – Był blisko ludzi, żył wśród nich. To najważniejszy rys w jego działalności duszpasterskiej – mówi aktor o swoim filmowym bohaterze. – Zrobiłem 70 filmów i nigdy nie grałem księdza. Jeśli ktoś mi to zaproponował to stwierdziłem, że warto spróbować swoich sił. Po przeczytaniu scenariusza odniosłem wrażenie, że uczestniczę w sensacyjnym filmie. Czytałem to wszystko z wypiekami na twarzy. Nie wiedziałem nic o ks. Kotlarzu. Tak jak większość Polaków. Dlatego ten film powstaje. To obraz o sile ducha tego człowieka. Mimo prześladowania walczył z komunizmem – powiedział Mirosław Baka.

Z ekipą filmową spotkał się biskup Henryk Tomasik. W czasie spotkania mówił, że cechą charakterystyczną księdza Romana była bezkompromisowość i obrona tego co Boże, troska o ludzi, którzy przeżywali bardzo trudną sytuację z powodu podwyżek cen żywności.

– To było wielkie wołanie o sprawiedliwość i poszanowanie godności ludzkiej. Ksiądz Roman padł ofiarą pracy Samodzielnej Grupy „D” Departamentu IV MSW. Cechą charakterystyczną męczennika jest to, ze oddaje życie w obronie wiary. Ks. Roman pod tym względem jest wyjątkowy. Był blisko swoich parafian. W przeddzień 25 czerwca 1976 roku, ks. Roman nie wiedział, co wydarzy się w dniu protestu. W dniu wspomnienia św. Jana szedł przez swoją parafię. W kieszeni miał cukierki i odwiedzał solenizantów. Nie prowadził nadzwyczajnej działalności politycznej. W swoich kazaniach domagał się poszanowania godności drugiego człowieka – mówił ordynariusz radomski.

W obrazie występuje plejada znakomitych aktorów, m.in. Piotr Fronczewski, Mirosław Baka jako ks. Kotlarz, Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Wojciech Pszoniak i Jan Peszek.

Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 pobłogosławił uczestników tego marszu. Był potem nachodzony i dotkliwie pobity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Zmarł 18 sierpnia 1976.

Ks. Roman Kotlarz do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Od wielu lat wierni modlą się o jego rychłą beatyfikację.

Bp Stefanek: chorym musimy służyć z miłością

pon., 20/08/2018 - 12:36
O tym, że chorym trzeba służyć z miłością i że człowiek świadomy swego stworzenia na obraz Boży, powinien widzieć go też w bliźnim, powiedział bp Stanisław Stefanek TChr 19 sierpnia w kościele w Sadykierzu w diecezji płockiej. Przewodniczył Mszy św. w dniu odpustu ku czci św. Rocha, z udziałem około 1,5 tysiąca osób.

Bp Stanisław Stefanek TChr, biskup senior diecezji łomżyńskiej, przewodniczył sumie odpustowej w kościele pw. św. Rocha w Sadykierzu – kościele filialnym parafii św. Jana Chrzciciela w Obrytem w diecezji płockiej.

W homilii przypomniał, że św. Roch (XIV-XV wiek), to nie tylko patron zwierząt, ale także wszystkich ludzi chorych. Przez większość swojego życia pomagał tym, którzy cierpieli na różne zarazy, ofiarowywał im swoją miłość i czas, poświęcił wszystkie swoje siły. Choć posiadał duży majątek, nie chciał z niego korzystać, ale oddał go potrzebującym – „zainwestował go w ubogich, chorych, słabych”.

Na zakończenie Pan Bóg poddał go szczególnej próbie: kiedy z Włoch wracał do rodzinnej Francji, wzięto go za szpiega i zmarł w więzieniu, nierozpoznany przez nikogo. W ten sposób zakończył życie człowiek, który żył dla chorych i opiekował się nimi z miłością.

– Nowoczesny sposób opieki nad człowiekiem polega na tym, że w pewien sposób wycofane zostały ręce, które kochają, są to ręce wynajęte za pieniądze. Tam, gdzie wycofuje się miłość, a wchodzi prawo pracy, zarobki, pieniądze, coś się z tą opieką zaczyna złego dziać, staje się ona niewydolna, ma dużo braków. Można je uzupełnić, uszczelnić za sprawą św. Rocha czyli służbą z miłości – podkreślił biskup.

Dodał też, że każdy człowiek, stworzony na Boży obraz, powinien widzieć go także w drugim człowieku. Jeśli tego nie będzie, nie pomoże ani specjalistyczna aparatura, ani dobrze wykształceni lekarze. Podstawą jest przezwyciężenie niepotrzebnego dystansu między ludźmi oraz „głębokie spotkanie osoby z osobą”.

Bp Stefanek życzył też wiernym w Sadykierzu, ab ich patron św. Roch nie szczędził im swego orędownictwa.

W uroczystości w Sadykierzu wzięło udział około 1,5 tysiąca wiernych. Wśród uczestników odpustu byli m.in. członkowie parafialnej grupy modlitewnej „Jerycho św. Rocha”, która liczy około 120 osób.

Na 10-lecie konsekracji kościoła parafia wybiła medalik z wizerunkiem św. Rocha – patrona m.in. rolników, hodowców i ludzi chorych na różne choroby. Poza tym po raz pierwszy rozdawano chleb św. Rocha, związany z legendą, że gdy święty ten zamieszkał w lesie, aby nikogo nie zarazić swoją chorobą, pies przynosił mu chleb, który go uleczył.

Kościół filialny pw. św. Rocha został wzniesiony na miejscu poprzedniego (z 1812 r.), który spłonął 2003 r. W tym roku obchodzono 10. rocznicę konsekracji nowego kościoła. Obok kościoła stoi dzwonnica pochodząca z 1812 r. Na przykościelnym cmentarzu znajduje się wspólny nagrobek żołnierzy poległych w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r.: Adama Sienkiewicza z 68 Pułku Piechoty oraz Jana Iwaszkiewicza, ułana z 13 Pułku Ułanów Wileńskich.

„Wojownicy Maryi napełnieni Duchem Świętym” – wielki odpust maryjny w Tulcach

pon., 20/08/2018 - 11:10
Abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, będzie przewodniczył sumie odpustowej w niedzielę 2 września w sanktuarium Narodzenia NMP w Tulcach k. Poznania. Tegoroczny tygodniowy odpust, który rozpocznie się 25 sierpnia, odbędzie się pod hasłem: „Wojownicy Maryi napełnieni Duchem Świętym”.

„W naszym sanktuarium chcemy jak najlepiej przygotować się do obchodów urodzin i imienin naszej Matki poprzez rekolekcje, które będzie głosił o. Andrzej Lemiesz SJ z Kalisza” – mówi KAI ks. Marian Libera.

Proboszcz i kustosz tuleckiego sanktuarium zaznacza, że tegoroczne hasło pielgrzymki nawiązuje do ważnych rocznic związanych z postaciami wielkiego formatu, wyróżniającymi się wielką wiarą w Boga i miłością do Matki Bożej.

„Święci Jan Paweł II, którego 40. rocznicę wyboru na stolicę Piotrową będziemy wspominać w tym roku, św. o. Pio, który dokładnie 100 lat temu otrzymał stygmaty, a pół wieku temu odszedł do domu Ojca czy św. Stanisław Kostka, patron młodzieży, którego rok przeżywamy w związku z 450. rocznicą jego śmierci, byli bez reszty oddani Maryi i sprawom Kościoła” – podkreśla ks. proboszcz Libera.

Centralnym punktem Wielkiego Odpustu Tuleckiego będzie Msza św. w niedzielę 2 września o godz. 12.00, której przy ołtarzu polowym będzie przewodniczył abp Stanisław Gądecki.

Dzień wcześniej, w sobotę o godz. 19 w kościele odbędzie się wielbienie, któremu będą towarzyszyły głoszone świadectwa. „Następnie chcemy przejść w procesji eucharystycznej pod naszą Golgotę i odmówić tajemnice światła różańca, by tym samym odpowiedzieć na prośbę Maryi, która podczas wielu objawień zachęcała do podejmowania tej modlitwy” – zaznacza ks. Libera.

O godz. 21 będzie sprawowana Pasterka Maryjna w intencji rodzin, podczas której małżonkowie będą mogli odnowić przysięgę małżeńską.

Każdy dzień odpustu dedykowany jest innej grupie duszpasterskiej czy wspólnocie, m.in. Żywemu Różańcowi, Odnowie w Duchu Świętym, Pomocnikom Matki Kościoła czy młodzieży.

Oprócz codziennej Mszy św., w czwartek odbędzie się błogosławieństwo przedszkolaków i kobiet w stanie błogosławionym, a w piątek o godz. 19 można uczestniczyć w czuwaniu z modlitwą o uzdrowienie.

„Sanktuarium maryjne w Tulcach jest miejscem w szczególny sposób naznaczonym łaskami wypraszanymi za wstawiennictwem Matki Bożej. Pielgrzymując do tego miejsca, pragniemy zawierzyć Bogu przez Maryję wszystkie bliskie nam osoby i sprawy” – mówi KAI ks. Marian Libera.

Oddalone o kilkanaście kilometrów od Poznania Tulce to jedna z najstarszych parafii w archidiecezji poznańskiej. Parafia pw. Narodzenia NMP w Tulcach pod Poznaniem istnieje już od XII w. Szczególną intensyfikację kultu Maryi zapoczątkowało umieszczenie w kościele w 1500 r., ufundowanej przez arcybiskupa poznańskiego Uriela Górkę, figury Matki Bożej z Dzieciątkiem. Ta późnogotycka rzeźba nieznanego autora już wtedy uważana była za cudowną. Wielu pątników pieszo wytyczało sobie szlaki, by docierać do Matki. Wieść o dokonujących się tutaj za wstawiennictwem Maryi cudach niosła się bowiem daleko poza granice parafii. Pierwszej koronacji figury dokonał bp Wojciech Tolibowski w 1662 r.

2 września 1979 r. metropolita poznański abp Jerzy Stroba koronował ją koronami papieskimi.

Do tuleckiego sanktuarium najwięcej pielgrzymów przybywa we wrześniu z okazji wielkiego odpustu ku czci Narodzenia NMP. W czerwcu z kolei odbywa się tu Archidiecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn.

Rozpoczyna się akcja „Kredkobranie” dla uczniów na Kresach

pon., 20/08/2018 - 10:40
Już dzisiaj z inicjatywy Fundacji „Ignatianum” oraz Stowarzyszenia „Korzenie” w całej Małopolsce rozpoczyna się inicjatywa „Kredkobranie”. Akcja ma wesprzeć polskich uczniów mieszkających na Litwie, Białorusi i Ukrainie.

Tomasz Konturek – koordynator inicjatywy, zaznacza, że jest ona odpowiedzią na potrzeby dzieci i młodzieży pochodzenia polskiego mieszkających na Kresach. – W Polsce na początku roku szkolnego dzieci marzą o tym, by przynosić same piątki czy szóstki, zdobywać puchary czy nauczyć się grać na jakimś instrumencie. Tam dzieci marzą też o tym, by nowy rok szkolny zacząć z tornistrem, w którym nie będzie brakowało przyborów szkolnych, bo wiedzą, że często nie stać na to ich rodziców – wyjaśnia.

Stąd pomysł Fundacji „Ignatianum” oraz Stowarzyszenia „Korzenie”, by przeprowadzić zbiórkę przyborów szkolnych, materiałów plastycznych oraz nowych egzemplarzy lektur szkolnych. Z uwagi na trwające obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości wydarzenie będzie przebiegać pod hasłem „100 uśmiechów na Stulecie”.

– Nazwa jest oczywiście symboliczna, gdyż mamy nadzieję, że dzięki hojności darczyńców uda się przygotować znacznie więcej wyprawek szkolnych. To bardzo ważna sprawa, gdyż podczas naszych innych inicjatyw na Kresach zobaczyliśmy, że wielu dzieciom trudno tam uczyć się w polskich szkołach, do których posyłani są przez rodziców, by zdobywać wykształcenie w duchu polskości. Pokażmy naszym młodym rodakom mieszkającym poza granicami kraju, że ich los nie jest nam obojętny – podkreśla Konturek.

Nowe przybory szkole, materiały plastyczne oraz lektury można przynosić od poniedziałku do soboty w godz. 8:00-18:00 od 20 sierpnia do 30 września do budynku Akademii Ignatianum w Krakowie (ul. Kopernika 26). Akcję można także wesprzeć poprzez przelew pieniężny na konto Fundacji „Ignatianum”: 58 1750 0012 0000 0000 3880 7595 z dopiskiem KREDKOBRANIE. Zebrane pieniądze przekazane zostaną na zakup kolejnych wyprawek szkolnych oraz ich transport na Kresy.

Jak dodaje Konturek, na początku zbliżającego się roku szkolnego każda rodzina w Polsce może otrzymać od państwa 300 zł wsparcia na przygotowanie wyprawki szkolnej. – Wiem, że są rodziny, którym powodzi się dobrze i chcą zrezygnować z tej formy dofinansowania. Może jednak warto złożyć wniosek o wypłatę tego świadczenia i przekazać go poprzez nas dla rodzin na Kresach, które nie mają szansy na takie wsparcie -zachęca.

Szczegółowe informacje o akcji „Kredkobranie” można uzyskać pod adresem kredkobranie@ignatianum.edu.pl lub numerem telefonu 785-042-119.

Wydarzenie honorowym patronatem objął m.in. abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski oraz Piotr Ćwik, wojewoda małopolski.

Abp Gądecki: praca rolnika to służba wobec stworzenia

pon., 20/08/2018 - 10:36
Rolnictwo to wielka i towarzysząca człowiekowi od początku jego dziejów sprawa, a wdzięczności rolnika wobec Boga nie mogą zawiesić słabe zbiory, czy trudności w ich sprzedaży – mówił podczas dożynek powiatowych w Radzewie w Wielkopolsce abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Episkopatu Polski nazwał pracę rolników służbą wobec stworzenia.

W Radzewie na Mszy św. z okazji dożynek zgromadzili się sołtysi i wójtowie, delegacje rolników, hodowców i sadowników z całego powiatu poznańskiego, a także pracownicy Uniwersytetu Przyrodniczego, władze samorządowe i reprezentanci parlamentu oraz władz rządowych. „Wszyscy razem przychodzimy tutaj, aby wyrazić Bogu naszą wdzięczność za chleb doczesny i wieczny” – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański zachęcał do spojrzenia na rolnictwo oczyma Pisma Świętego. „Więź człowieka z ziemią ma się wyrazić poprzez postawę mądrego i szlachetnego gospodarza. Jego praca staje się służbą wobec stworzenia, dzięki której rolnik nie tylko daje coś komuś, ale przez którą to służbę sam siebie rozwija, o tyle, o ile daje siebie innym. Jest to szczególne źródło godności pracy na roli” – mówił przewodniczący KEP.

Odbudowano syryjski klasztor św. Tekli

Abp Gądecki zauważył, że w świetle Biblii praca na roli jest znakiem trwałości życia na ziemi. „Trud pracy rolniczej jest konieczny, by życie mogło przetrwać na ziemi, bo człowiek nie może przeżyć bez pożywienia, a chleb jest pierwszym i zasadniczym pokarmem dla ogromnej liczby ludzi na ziemi” – przekonywał metropolita poznański.

Przewodniczący KEP zauważył, że w świetle Biblii postawa wdzięczności rolników wobec Boga nie może nigdy zaniknąć. „Nie mogą jej zniszczyć żadne problemy nękające wieś. Nie da się jej zawiesić ze względu na słabe zbiory, z uwagi na trudności w ich sprzedaży ani z racji słabej polityki rolnej. Tej wdzięczności rolników wobec Boga nie może nigdy zabraknąć, podobnie jak nie powinna ustać wdzięczność dzieci wobec własnych rodziców” – mówił abp Gądecki.

Przypominając słowa św. Pawła „w każdym położeniu dziękujcie”, abp Gądecki przypomniał, że również „przy tegorocznych mizernych plonach nie możemy zapomnieć o wdzięczności, bo jeśli Bóg dopuszcza na nas coś złego, to jednocześnie nas wychowuje”.

„Stąd autentyczni rolnicy są – ze swej natury – ludźmi dziękczynienia. Przychodzą w uroczystość dożynkową prosić boskiego Gospodarza o to, by byli zdolni podnieść ziarno z ziemi, myśląc z wdzięcznością: To jest z-boże, czyli z-Bożego dane dzieciom Bożym – jak mawiał kard. Wyszyński” – podkreślił abp Gądecki.

Przewodniczący KEP przypomniał nauczanie papieża Franciszka, że praca tych, którzy uprawiają ziemię stanowi prawdziwe powołanie, a rolnictwo nie może być szkodzeniem środowisku, ale jego pielęgnowaniem i strzeżeniem. „Trzeba zachować zdrowy krytycyzm wobec agrobiznesu. Pozwoli to uniknąć nie tylko strat i marnotrawstwa w produkcji, ale także nieostrożnego uciekania się do technik, które w imię obfitych zbiorów mogą eliminować rozmaitość gatunków i bogactwo różnorodności biologicznej, nie wiadomo z jakimi konsekwencjami dla ludzkiego zdrowia” – mówił abp Gądecki.

Bp Janiak: mamy obowiązek ludzi łączyć, a nie dzielić

pon., 20/08/2018 - 10:32
Mamy obowiązek ludzi łączyć, a nie dzielić. Wyrazem miłości do Pana Boga jest szacunek dla drugiego człowieka – mówił bp Edward Janiak w Brzeźniu podczas Mszy św. odpustowej ku czci św. Rocha. Biskup kaliski poświęcił odnowioną świątynię, dzwonnicę i krzyż misyjny.

W homilii biskup przybliżył sylwetkę św. Rocha i zachęcał parafian, aby naśladowali swojego patrona, który pomagał chorym i biednym. Dodał, że kult św. Rocha bardzo szybko rozwijał się w Europie. – W ikonografii św. Roch przedstawiany jest jako młody pielgrzym albo jako żebrak w łachmanach z psem liżącym mu rany. Jest patronem aptekarzy, lekarzy, szpitali, więźniów, a także zwierząt domowych – powiedział.

Ubolewał, że w dzisiejszych czasach widoczne są nieporozumienia między ludźmi nie tylko w polityce, ale nawet w rodzinach. – Jak trudno jest ludzi jednoczyć. Jeśli przyjmujemy pokarm duchowy, chleb życia to musimy mieć świadomość, że mamy obowiązek ludzi łączyć, dawać świadectwo o miłości. Uczcie młodzież szacunku do dziadków, rodziców, do każdego człowieka, bo w tym jest mądrość i w tym przejawia się miłość do Boga – prosił bp Janiak.

Uroczystość zakończyła procesja wokół kościoła i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

Parafię w Brzeźniu erygowano w XIII w. i zapewne wtedy też zbudowano pierwszy drewniany kościół. Po raz pierwszy wspomniano go w dokumentach kościelnych w 1456 r. Nosił wezwanie św. Idziego i spłonął częściowo w 1628 r., ale został wkrótce odbudowany.

Na początku XVIII w. stan techniczny kościoła uległ pogorszeniu i w latach 1755-1758 wzniesiono nową świątynię ufundowaną przez Kazimierza Błeszczyńskiego, chorążego sieradzkiego. Budowę zrealizowano wg projektu działającego wówczas w Polsce włoskiego architekta Guido Antonia Longhiego. Konsekracja kościoła pw. św. Idziego odbyła się w 1761 r.

W ołtarzu głównym umieszczony jest obraz przedstawiający patrona świątyni i parafii – św. Idziego z poł. XVIII w. z srebrnej sukience z 1817 r. Obok kościoła stoi dzwonnica wybudowana w 1761 r.

Subkultura homo źródłem spustoszenia w Kościele

pon., 20/08/2018 - 10:14
Zdaniem biskupa Roberta Morlino Kościół katolicki musi się odnowić, aby nazwać grzech po imieniu i go odrzucić, oraz przyznać, że kultura homoseksualna wśród niektórych duchownych wyrządziła jemu wielką szkodę. Ordynariusz diecezji Madison, w stanie Wisconsin reagując na doniesienia medialne, które pojawiły się w minionych dniach, wezwał katolików, aby podjęli akty zadośćuczynienia za grzechy diakonów, kapłanów i biskupów.

W liście pasterskim wydanym 18 sierpnia bp Morlino zwrócił uwagę, że zbyt długo pomniejszano rzeczywistość grzechu – „nie uznaliśmy grzechu za grzech – i usprawiedliwialiśmy grzech w imię błędnego pojęcia miłosierdzia. Pragnąc być otwartymi na świat, zbyt chętnie porzucaliśmy Drogę, Prawdę i Życie” – napisał amerykański hierarcha. Zauważył, że często oferowano ludziom pozory miłosierdzia i ludzkiego pocieszenia. Wskazał, że w Kościele jedynym miejscem na grzech jest konfesjonał.

Odnosząc się do raportu z Pensylwanii oraz doniesień o zarzutach podnoszonych przeciw emerytowanemu arcybiskupowi Waszyngtonu, Theodor’owi McCarrickowi, ordynariusz diecezji Madison prosi ofiary, które przez wiele lat znosiły i nadal znoszą cierpienia z powodu tych przestępstw o przebaczenie. Zwraca uwagę, że zdecydowana większość tych dewiacji miała charakter homoseksualny, dotyczyła także propozycji składanych przez księży, biskupów i kardynałów. „Mówimy o aktach i działaniach, które nie tylko są pogwałceniem świętych przyrzeczeń złożonych przez te osoby, krótko mówiąc, świętokradztwem, ale które naruszają także naturalne prawo moralne obowiązujące wszystkich. Nazywanie tego czymkolwiek innym byłoby oszustwem i ignorowaniem dalej tego problemu” – pisze amerykański hierarcha.

Biskupi Kostaryki: związek jednopłciowy to nie małżeństwo

Bp Morlino zauważa, że podjęto wiele starań, aby oddzielić akty, które należą do kategorii akceptowanych obecnie kulturowo aktów homoseksualnych, od publicznie godnych ubolewania aktów pedofilii. Mówiono wyłącznie o problemie pedofilii – pomimo oczywistych dowodów, że chodzi o aktywność homoseksualną. Dodał, że Kościół nie akceptuje ani aktów pedofilii, ani aktów homoseksualnych, ani też aktów seksualnych poza małżeństwem.

Przypomniał, że homoseksualistów nie można święcić na kapłanów. Zachęcił księży, by przeżywali swoje kapłaństwo jako świętą posługę, jako ludzie czyści i szczęśliwi. Wezwał seminarzystów, by natychmiast powiadamiali go o ewentualnych przypadkach molestowania seksualnego. „Zajmę się tym szybko i energicznie. Nie będę tego tolerował w mojej diecezji ani w żadnym innym miejscu, gdzie posyłam ludzi do formacji” – napisał. Zwrócił się również do księży, aby powiadomili go o molestowaniu lub niemoralności seksualnej, gdyby się o nich dowiedzieli.

Ordynariusz diecezji Madison poprosił katolików świeckich, by informowali go o wszelkich przypadkach molestowania przez osoby duchowne i pomogli w zwalczaniu postaw niemoralnych. Biskup zakończył swój list wezwaniem do świętości i modlitwy. „Proszę was wszystkich, abyście przyłączyli się do mnie i całego duchowieństwa diecezji Madison w podejmowaniu publicznych i prywatnych aktów zadośćuczynienia Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi za wszystkie grzechy deprawacji seksualnej, popełniane przez członków kleru i episkopatu”- napisał. Dodał, że będzie sprawował Mszę św. w intencji zadośćuczynienia za te grzechy, a w dniach 19, 21 i 22 września będzie pościł w tych intencjach. Przypomniał, że „Ten rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem”.

Odbudowano syryjski klasztor św. Tekli

pon., 20/08/2018 - 09:49
Otwarto ponownie klasztor św. Tekli w Maalula w Syrii. Prace remontowe klasztoru trwały od 2014 roku i są już bliskie ukończenia. Przed zajęciem miasta przez islamistów było to główne miejsce pielgrzymkowe dla chrześcijan w Syrii.

Kolejny kościół zburzony. Przeszkadzał planom zabudowy

Klasztor znajdujący się ok. 50 km na północny wschód od Damaszku, położony jest w regionie, który słynie z wciąż używanego języka aramejskiego, tego samego, którym posługiwał się Jezus. Klasztor i sanktuarium należą obecnie do katolików obrządku grecko-melchickiego.

Według raportów do klasztoru wróciły już siostry zakonne. W grudniu 2013 r. fundamentaliści z Państwa Islamskiego porwali tam 13 zakonnic wraz z 3 współpracownikami. Na szczęście sytuacja skończyła się pomyślnie i wszyscy porwani zostali wypuszczeni na terytorium Libanu, który wraz z Katarem mediował w sprawie uwolnienia zakładników.

Trwa jeden z największych odpustów Maryjnych w Polsce

pon., 20/08/2018 - 09:18
W Kalwarii Zebrzydowskiej trwają najważniejsze obchody tygodniowego odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Na zakończenie tradycyjnej procesji Pogrzebu Matki Bożej Mszę św. odprawił abp Marek Jędraszewski. W uroczystości uczestniczyło tysiące wiernych z kraju i zagranicy.

Obchody tygodniowego odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny rozpoczęły się uroczystymi nieszporami pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Salvatore Pennacchio. Po nabożeństwie abp Pennacchio wraz z metropolitą krakowskim abp. Markiem Jędraszewskim i bp. Leszkiem Leszkiewiczem poprowadzili tradycyjną procesję Pogrzebu Matki Bożej. Jej zwieńczeniem była Msza św. pod przewodnictwem metropolity krakowskiego.

W trakcie homilii abp Jędraszewski mówił, że los człowieka na ziemi związany jest z wizją nieuchronnej śmierci, z przeżywaniem żałoby i codziennym trudem, a w tę historię człowieka wszedł całkowicie Chrystus, który był podobny do człowieka „we wszystkim oprócz grzechu”.

– W ten los człowieka, tę drogę ludzką, którą Jezus Chrystus wziął na siebie, wpisała się historia życia Jego przenajświętszej Matki. Też przeszła przez ból, też doświadczyła co znaczy przebite mieczem boleści serce. Przeszła przez wyniszczenie swojego Syna – mówił arcybiskup. Cytując słowa św. Jana Pawła II wyjaśniał, że aby uczestniczyć w zmartwychwstania Chrystusa, Maryja musiała podzielić Jego śmierć.

– Doświadczenie śmierci wzbogaciło jej osobę i mając udział w powszechnym losie ludzi z większą skutecznością potrafi otaczać swym macierzyństwem tych, którzy przeżywają ostatnią godzinę życia – podkreślił arcybiskup.

Hierarcha zwracał uwagę na to, że śmierć Maryi była zaśnięciem, a nie dramatycznym konaniem jak w przypadku Chrystusa. Jak wyznał, na mocy chrztu św. ludzie zostali wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa i pragną podążać za Nim na wzór Maryi.

– Bez was Kalwaria byłaby pięknym parkiem, cudownym zabytkiem UNESCO i niczym więcej. Ale to wy, wasza wiara i obecność uświęcają to miejsce. Dzięki wam Kalwaria jest miejscem świętym. To wy jesteście skarbem Kalwarii – mówił po uroczystościach prowincjał ojców bernardynów o. Teofil Czarniak OFM.

Nuncjusz apostolski abp Salvatore Pennacchio powiedział, że wiara, którą dziś zobaczył w Kalwarii głęboko go poruszyła. Dodał, że wielokrotnie czytał u Jana Pawła II, którego jest duchowym synem, o Kalwarii Zebrzydowskiej, a dzisiejsza obecność w tym miejscu była dla niego wzruszającym doświadczeniem.

Centralne uroczystości odpustowe odbędą się w niedzielę. Będzie im przewodniczył abp Józef Michalik.

Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny należą do największych odpustów maryjnych w Polsce. Co roku uczestniczą w nim tysiące wiernych z kraju i zagranicy.

Polska to nie mury i zasieki, ale wyciągnięte dłonie

pon., 20/08/2018 - 05:31
„Polska niepodległa to nie mury i zasieki wznoszone z lęku czy nienawiści, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia i miłości, jedni ku drugim” – mówił w niedzielę w Inowrocławiu abp Wojciech Polak przypominając za św. Janem Pawłem II, że polskość to w istocie „wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie”.

Metropolita gnieźnieński przewodniczył Mszy św. w inowrocławskim kościele pw. Świętego Ducha, gdzie od soboty gości „Mobilna Ambasada Niepodległej”. Specjalny ambulans Caritas od kilku miesięcy przemierza Polskę, promując działania organizacji oraz zachęcając do wspólnego świętowania jubileuszu niepodległości Polski. Projekt – jak przyznał błogosławiąc dzieło papież Franciszek – uwrażliwia też na problemy najbiedniejszych, promuje wolontariat i niesie pomoc prześladowanym w Syrii.

Świadectw ekipy Caritas, w której jest także Syryjczyk, inowrocławscy parafianie mieli okazję wysłuchać podczas każdej niedzielnej Mszy św. Przed południem modlił się z nimi także Prymas Polski abp Wojciech Polak, który nawiązując do słów papieża Franciszka przypomniał, że udział w Eucharystii zobowiązuje do naśladowania Jezusa, do przejęcia jego stylu myślenia i działania, a więc także do troski o ubogich i potrzebujących, w których mamy Go przecież rozpoznawać.

Kard. Dziwisz: niepokoi nas wysoka liczba rozwodów

„Udział w Eucharystii zobowiązuje do pomocy innym, a zwłaszcza ubogim, ucząc nas przechodzenia od Ciała Chrystusa do ciała braci, gdzie oczekuje, że Go rozpoznamy, będziemy Jemu usługiwali, oddawali cześć i miłowali” – wskazał za Franciszkiem Prymas.

„Udział w Eucharystii – mówił dalej – zobowiązuje nas, wierzących, abyśmy nie zajmowali się kwestią uchodźców i migrantów, ale przychodzili im konkretnie z pomocą. Ma nam otwierać serca na tych, którzy cierpią i potrzebują pomocy, byśmy byli z nimi na modlitwie, ale i w konkretnie wyciągniętej do pomocy dłoni. To nie lęk czy strach ma nami kierować, ale miłość Chrystusa” – podkreślił abp Polak.

Metropolita gnieźnieński nawiązał też do świętowanej w tym roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, o której „Mobilna Ambasada Caritas” przypomina. Jak stwierdził, w 100-lecie niepodległości musimy sobie ze szczególną mocą za św. Janem Pawłem II powtarzać, że Polska wolna, Polska niepodległa, że polskość „to w gruncie rzeczy wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie”.

„Niepodległa Polska to nie mury i zasieki, wznoszone z lęku czy nienawiści, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia i miłości, jedni ku drugim” – dopowiedział Prymas kończąc homilię wskazaniem św. Pawła Apostoła z czytanego dziś Listu do Efezjan, aby wyzyskać chwilę sposobną, postępować jak mądrzy i za wszystko zawsze dziękować Bogu.

Pielgrzymka kobiet do Piekar Śląskich zakończona

pon., 20/08/2018 - 05:31
„Wdzięczność” była tematem, który zdominował piekarskie wzgórze podczas stanowej pielgrzymki kobiet do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. “Wdzięczność oznacza, że potrafimy dostrzec i docenić dobro, jakie otrzymujemy od Boga i od ludzi” – mówił metropolita katowicki abp Wiktor Skworc

Szczególne podziękowania złożył rodzinom, w których kobiety odgrywają niezwykle ważną rolę. Mobilizował równocześnie pątniczki do tego, aby uczyły „dzieci i młodzież macierzyństwa przyjmującego życie i strzegącego życia; macierzyństwa rozumianego jako misja i powołanie; macierzyństwa przekazującego wiarę, wartość i kulturę oraz umiłowanie ojcowizny i ojczyzny”.

Temat rodziny przewinął się także podczas homilii w czasie Eucharystii. Wygłosił ją abp Tomasz Peta z Kazachstanu, który zwrócił uwagę, że „ostateczna walka między dobrem i złem rozegra się właśnie o świętość rodziny”.

Metropolita katowicki zauważył także, że „paleta inicjatyw rządowych i pozarządowych na rzecz umocnienia rodziny oraz jej kompleksowego wspierania (…) dają nadzieję na pomyślna przyszłość”.

Hierarcha zaapelował także o rozważenie projektu dotyczącego wprowadzenia emerytur dla kobiet, które całe swoje życie poświęciły na wychowanie dzieci. Ta wypowiedź spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem ze strony pątniczek.

Abp Peta: W sercu każdego człowieka trwa walka między dobrem a złem

W Piekarach odniesiono się także kilkakrotnie do nauczania papieża Franciszka. Abp Skworc zwrócił uwagę, że grudniowy szczyt klimatyczny jest „doskonałą okazją do jeszcze lepszego poznania nauczania papieża zawartego w encyklice „Laudato si”.

W czasie nieszporów biskup nominat Grzegorz Olszowski przytoczył natomiast papieskie nauczanie zawarte w adhortacji Gaudete et exsultate. Przypomniał, że ojciec święty przestrzega przed niebezpieczeństwami na naszej drodze do świętości. – Takimi niebezpieczeństwami są: współczesny subiektywizm, czyli „po swojemu”. Bo mnie się wydaje, że to jest tak i nie dopuszczam innej możliwości… (…). Drugie niebezpieczeństwo to współczesny pelagianizm, kiedy chcemy wszystko zrobić o własnych siłach – mówił biskup nominat.

Jednym z tematów poruszonych przez abp Tomasza Petę z Kazachstanu był walka między dobrem a złem, która trwa w sercu każdego człowieka. Wymienił także zagrożenia, „niszczące idee przewalające się przez świat, idee bezbożnictwa i braku rozumu”. Zaliczył do nich: ideologię gender, eutanazję, brak poszanowania życia od poczęcia, „prawo do aborcji”, czyli do zabicia drugiego człowieka, liberalne podejście do małżeństwa.

Podczas pielgrzymki głos zabrał także bp Tadeusz Kusy OFM, który podczas „godziny ewangelizacji” opowiadał o strasznej sytuacji panującej w ogarniętej wojną domową Republice Środkowej Afryki. Prosił także kobiety o modlitwę w intencji RŚA, zwłaszcza o dar pokoju i zakończenie walk. – Sytuacja jest tak trudna i pogmatwana, że po ludzku rozwiązać się jej nie da – stwierdził.

Szczególnym akcentem tegorocznej pielgrzymki świata żeńskiego do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej było ofiarowanie złotej róży. Komentując ten gest metropolita katowicki zauważył, że „w symbolice chrześcijańskiej róża oznacza Chrystusa, ale także doskonałość i cnoty Maryi. Tytuł Maryi „Róża Duchowna” został zatwierdzony przez Kościół jako odpowiedni do wypowiedzenia duchowego piękna Maryi, ponieważ Ona jest ikoną piękna Boga”.

W niedzielę po 15 sierpnia świat żeński archidiecezji katowickiej pielgrzymuje do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Corocznie na piekarskie wzgórze przybywa około 80 tys. kobiet. W tym roku homilię podczas pielgrzymki wygłosił abp Tomasz Peta z Kazachstanu, a głównym celebransem Eucharystii był bp Jan Kopiec z Gliwic.

Karmiąc się Eucharystią możemy dostroić się do Chrystusa

pon., 20/08/2018 - 05:30
Karmiąc się Eucharystią, możemy w pełni dostroić się do Chrystusa, do Jego uczuć, do Jego postawy – powiedział Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież  wskazał, że Eucharystia nas kształtuje, abyśmy nie żyli tylko dla siebie, ale dla Pana i dla naszych braci.

Stanisław Kostka jest wzorem dla polskiej młodzieży

Franciszek zauważył, że słowa Jezusa zapowiadającego, iż da na pokarm swoje ciało „za życia świata” budzi niezrozumienie, opory i odrzucenie słuchaczy. Podkreślił, że uczestnicząc we Mszy świętej uczymy się, czym jest życie wieczne. Jest ono życiem dla Pana. „Eucharystia nas kształtuje, abyśmy nie żyli tylko dla siebie, ale dla Pana i dla naszych braci. Szczęście i wieczność życia zależą od naszej zdolności do uczynienia owocną miłości ewangelicznej, którą otrzymujemy w Eucharystii” – stwierdził papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że jest to chleb żywy i ożywiający, który przekazuje samo życie Boga. Karmiąc się tym pokarmem, możemy w pełni dostroić się do Chrystusa, do Jego uczuć, do Jego postawy. Dodał, że aby mieć to życie, trzeba karmić się Ewangelią i miłością braci. „Karmiąc się tym pokarmem, możemy w pełni dostroić się do Chrystusa, do Jego uczuć, do Jego postawy” – stwierdził Franciszek i zachęcił, aby chrześcijanie stawali się z kolei chlebem łamanym dla swoich braci.

Pełna treść papieskiego przemówienia dostępna jest TUTAJ.

Górale z całego świata modlili się o pokój na świecie

ndz., 19/08/2018 - 21:38
Mszą św. z udziałem górali z całego świata rozpoczął się korowód przez miasto na rozpoczęcie 50. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, który potrwa do 26 sierpnia.

Eucharystii w kościele św. Krzyża w Zakopanem przewodniczył ks. dr Władysław Zarębczan. Celebrans w czasie homilii poprosił, aby każda delegacja zespołu przyłączyła się do apelu o pokój na świecie. Członkowie poszczególnych zespół odczytali jego fragmenty.

Na końcu głos zabrali polscy górale. – My, artyści z różnych stron świata, pragniemy przyczyniać się do budowania pokoju poprzez muzykę, śpiew i taniec, które są językiem piękna. Chcemy być posłannikami dobra, prawdy i pokoju, które są w sercu każdego człowieka. Niech Bóg towarzyszy nam, abyśmy stawali się twórcami radości i nadziei dla tych, którzy są z nami – mówili polscy górale.

Wszystkich gości pozdrowił ks. proboszcz Mariusz Dziuba. Świątynia była pełna przedstawicieli zespołów góralskich z całego świata, m.in. z Indii, Rosji, Stanów Zjednoczonych, czy Hiszpanii i Bułgarii. Wszyscy mieli ubrane stroje charakterystyczne dla swojego regionu. W czasie Mszy św. pieśń na wejście zaśpiewali Hiszpanie, intencje w czasie modlitwy wiernych odczytali przedstawiciele różnych zespołów. Była też procesja z darami, które do ołtarza przynieśli górale z całego świata.

Polska to nie mury i zasieki, ale wyciągnięte dłonie

We wspólnej modlitwie uczestniczyli przedstawiciele władz miasta na czele z burmistrzem Zakopanego Leszkiem Dorulą. On też pozdrowił wszystkich zgromadzonych, życzył dobrego pobytu pod Tatrami. Liturgię uświetnili także członkowie Związku Podhalan. Była obecna delegacja z pocztem sztandarowym tej największej organizacji zrzeszającej górali polskich na całym świecie.

Po liturgii przyszedł czas na korowód ulicami miasta. Zespoły ciągle się zatrzymywały w różnych miejscach i prezentowały krótko swoje tańce, a do tego śpiew. Najdłuższy przystanek był tradycyjnie przy tzw. oczku wodnym na Krupówkach.

Historia festiwalu sięga 1962 r. kiedy to ówczesna Miejska Rada Narodowa z inicjatywy Krystyny Słobodzińskiej chciała przedłużyć “sezon” w Zakopanem. – Przez lata festiwal rozwijał się i wciąż ewaluował. Przybywało kolejnych wydarzeń. Przez 50 lat zachowana została jego formuła konkursowa. I pomimo kilku zmian w regulaminie, nadal jest to wydarzenie organizowane z udziałem międzynarodowego jury i rywalizujących o ciupagi zespołów – złote, srebrne i brązowe – mówi Joanna Staszak z zakopiańskiego magistratu.

W historię festiwalu wpisuje się Święto Gór – wydarzenie, które w 1935 r. zjednoczyło wszystkich górali II Rzeczypospolitej, przybyłych do Zakopanego od Czeremoszu aż po Olzę, by zaprezentować bogactwo swoich tradycji. W 1962 roku właśnie na wzór tego święta zaczęto organizować „Jesień Tatrzańską”, która w 1968r. przerodziła się w Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich.

Od wielu lat organizator, a jest nim zakopiański magistrat, współpracuje z tatrzańskimi parafiami. W ramach festiwalu wiele punktów odbywa się w parafiach. Już jutro o godz. 16 w ramach Roztańczonego Zakopanego – wspólnej zabawy i tańców z turystami zespoły nawiedzą kościół Miłosierdzia Bożego na Cyrhli i sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach.

Kalisz: pątnicy najstarszej Kaliskiej Pieszej Pielgrzymki wrócili od Maryi do Józefa

ndz., 19/08/2018 - 21:37
Kochani pielgrzymi, wy jesteście tą piękną cząstką świadectwa miłości do Boga i Kościoła – mówił bp Edward Janiak do utrudzonych pielgrzymów, którzy pieszo przyszli z Jasnej Góry. Pielgrzymkę zakończyła Msza św. na przy Narodowym Sanktuarium św. Józefa, której przewodniczył bp Łukasz Buzun.

Mieszkańcy Kalisza wyszli 19 sierpnia na ulice miasta, aby powitać powracających z Jasnej Góry pielgrzymów 381. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 27. Diecezji Kaliskiej.

Przy kościele św. Gotarda w Kaliszu do pątników dołączyli: bp Edward Janiak, proboszczowie kaliskich parafii i przedstawiciele władz miasta Kalisza, którzy przeszli z pielgrzymami do Narodowego Sanktuarium św. Józefa. W drodze mieszkańcy Kalisza obdarowywali pątnikami kwiatami. Do Kalisza pieszo powróciły grupy z parafii kaliskich oraz grupa z Chełmc.

Pielgrzymi pokłonili się św. Józefowi, a potem uczestniczyli we Mszy św. pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji kaliskiej Łukasza Buzuna.

W homilii biskup kaliski podkreślał, że pielgrzymka to wielkie świadectwo wiary. – Św. Jan Paweł II zachęcał nas, byśmy szli do wspólnoty europejskiej, by dawać świadectwo. Kochani pielgrzymi, wy jesteście tą piękną cząstką świadectwa miłości do Boga i Kościoła – powiedział kaznodzieja.

Wskazał, że pielgrzym to człowiek, który pokonuje trudności w imię jasno określonego celu. – Pielgrzym świadczy o swoich wartościach i im podporządkowuje swoje życie. Pielgrzym nie udaje, nie błaznuje i w tej radości jest piękne świadectwo powagi – zaznaczył hierarcha.

Przekonywał, że przewodnikiem każdego pielgrzyma jest Pismo Święte. – Pielgrzym z Pismem Świętym staje się nauczycielem. Pismo Święte jest przewodnikiem do przekonywania i poprawiania swojego życia – mówił bp Janiak.

Akcentował, że pielgrzymka nie kończy się, ponieważ każdy człowiek jest w drodze do nieba. – Nie przestaje się być pielgrzymem. Wszyscy jesteśmy w drodze, jesteśmy pielgrzymami do domu Ojca – podkreślił ordynariusz kaliski.

Skierował słowa wdzięczności do pątników, kierowników ks. Rafała Grzędy i ks. Szymona Rybaka, ojca duchownego ks. Łukasza Skorackiego, przewodników wszystkich grup oraz pielgrzymów duchowych skupionych w grupie złotej.

Po komunii św. biskup kaliski Edward Janiak zawierzył pielgrzymów św. Józefowi.

W tegorocznej pielgrzymce na Jasną Górę w 24 grupach, w tym 8 kaliskich, 13 promienistych i 2 rowerowych, uczestniczyło wraz z pielgrzymami duchowymi prawie 2400 osób, w tym 42 kapłanów, 7 diakonów, 19 kleryków, 12 sióstr zakonnych. W grupach były także 4 pary nowożeńców.

W tym roku pielgrzymka odbyła się pod hasłem: „Wolność”. Kierownikami pielgrzymki byli ks. Rafał Grzęda i ks. Szymon Rybak, a ojcem duchownym – ks. Łukasz Skoracki. Przez cały czas pielgrzymom towarzyszyli duchowo diecezjanie skupieni w grupie złotej.

Aspekt Nadzwyczajnego Roku Świętego Józefa Kaliskiego podkreśliło wejście na Jasną Górę z obrazem św. Józefa, który na początku istnienia diecezji kaliskiej peregrynował po wszystkich parafiach i teraz umieszczony jest w kaplicy seminaryjnej. Obraz niosła grupa z kaliskiej bazyliki. Było to symboliczne przejście św. Józefa do Maryi, czyli z Narodowego Sanktuarium św. Józefa do Narodowego Sanktuarium Matki Bożej.

19 sierpnia obraz św. Józefa został uroczyście wniesiony do kaliskiej bazyliki.

Bp Kiernikowski: bądźmy ludźmi, którzy idą za prawdziwą mądrością

ndz., 19/08/2018 - 21:03
Bądźmy ludźmi, którzy idą za prawdziwą mądrością – powiedział biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski podczas obchodów jubileuszu 50-lecia parafii św. Jacka w Legnicy.

Parafia, która stała się znana na całym świecie za sprawą Wydarzenia Eucharystycznego o znamionach cudu, obchodziła podwójną uroczystość. Świętowano odpust ku czci św. Jacka oraz złoty jubileusz parafii.

– Początki parafii są nieco skomplikowane – powiedział proboszcz ks. Andrzej Ziombra. – W 1968 roku ówczesny arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek zadecydował o wydzieleniu z parafii św. Trójcy nowej wspólnoty, której życie zaczęło się organizować przy kościele św. Jacka, dawnym kościele ewangelickim. Pierwszym administratorem został mianowany ks. Tadeusz Kisiński. Ówczesne komunistyczne władze państwowe nie zgodziły się na tę nominację i odmówiły zgody na powołanie do istnienia tej parafii. Mimo braku zgody, życie parafialne zaczęło się kształtować, założono księgi parafialne, organizowano nauczanie katechezy. Dopiero w roku 1972 Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej wyraziło zgodę na funkcjonowanie nowej parafii z jej proboszczem ks. Tadeuszem Kisińskim (dziś już świętej pamięci) – podkreślił ks. Ziombra.

– Dzień jubileuszu to przede wszystkim dziękczynienie i podsumowanie, a także kreślenie planów na przyszłość – zaznaczył ks. Ziombra witając przybyłych na uroczystość.

Sumie odpustowej przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Obecni byli także księża pracujący w Legnicy oraz księża, którzy posługiwali w tej parafii, ponadto przedstawiciele władz państwowych i lokalnych oraz siostry zakonne i duża rzesza wiernych.

W homilii bp Kiernikowski nawiązał do tematu mądrości Bożej. – Mądrość zaprasza nas wszystkich do swojego stołu, zwłaszcza tych, którzy nie mają właściwego spojrzenia na życie, których życiowe drogi są mocno pokręcone. Nasze ludzkie mądrości nie są wystarczające, dlatego przychodzimy tutaj – mówił pasterz Kościoła legnickiego.

Wyjaśnił też właściwe pojęcie mądrości. – Mądrość to umiejętność rozeznania tajemnicy Chrystusa, który daje się nam całkowicie. Potrzeba nam dzisiaj czerpać z Jego mądrości. Zwłaszcza tutaj, gdzie mamy ten przedziwny znak, relikwie noszące znamię Cudu Eucharystycznego. Ta cząstka wskazuje na konanie Jezusa, na Jego umieranie, które jednak prowadzi do prawdziwego życia – mówił bp Kiernikowski.

– Dziękujmy dziś Bogu za wszystko i za wszystkich, którzy to miejsce tworzyli, by było miejscem mądrości – zakończył Biskup legnicki.

Na zakończenie Eucharystii, zgodnie ze zwyczajem parafii, biskup poświęcił kłosy zbóż, modląc się za przyczyną św. Jacka o uchronienie tegorocznych plonów od klęsk żywiołowych.

Dalsza część święta parafii odbyła się przy kościele św. Jacka nad rzeką Kaczawą, gdzie wspólnie z miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji przygotowano festyn rodziny ku czci św. Jacka.

Ulanów: diecezjalna uroczystość dożynkowa rolników i leśników

ndz., 19/08/2018 - 20:41
Diecezjalna uroczystość rolników i leśników zorganizowana w ramach obchodów 200–lecia diecezji sandomierskiej połączona z dożynkami powiatu niżańskiego, odbyła się 19 sierpnia w Ulanowie. Bp Edward Białogłowski, delegat KEP ds. duszpasterstwa rolników podkreślał, że należy modlić za polityków, aby rolnicy dzięki ich interwencji mogli sprzedawać owoce waszego trudu po sprawiedliwych cenach.

Mszy św. przewodniczył bp Edward Białogłowski. Koncelebrowali ją m.in. bp Krzysztof Nitkiewicz, bp Edward Frankowski oraz liczni kapłani z diecezji. Na uroczystość przybyły delegacje ze wszystkich dekanatów, które przywiozły ze sobą zrobione z wielkim artyzmem wieńce. Obecni byli przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych różnego szczebla, poczty sztandarowe, flisacy, strażacy ochotnicy i zespoły ludowe.

Bp Nitkiewicz witając rolników i leśników, podziękował im za głęboką wiarę i pełną wyrzeczeń pracę, które jak podkreślił, od wieków budują Kościół i Polskę.

– Jeśli zostało to w jakiś sposób wypisane na przyniesionych dzisiaj wieńcach dożynkowych, są one jedynie namiastką tego, co czynicie dla nas wszystkich. Ma rację starosta dożynek, który zacytował przed chwilą powiedzenie, że od “myszy do cesarza wszyscy żyją z gospodarza”. Biskup też żyje dzięki wam. Pragnę jednak zapewnić, że mamy dla każdego wielki szacunek i możecie liczyć na nasze wsparcie – zapewniał ordynariusz.

Podczas homilii bp Edward Białogłowski zwrócił uwagę na rolę rolników, którzy przez swoją ofiarną pracę współpracują ze Stwórcą i służą całej społeczności ludzkiej.

– Dzisiaj przychodzicie, aby podziękować Panu Bogu za plony. W wielu wymiarach bardzo obfite. Ale niestety za obfitość nie otrzymujecie sprawiedliwej i proporcjonalnej zapłaty. Modlimy się dzisiaj za polityków, abyście dzięki ich interwencji mogli sprzedawać owoce waszego trudu po sprawiedliwych cenach czyli według kryterium opłacalności – mówił biskup.

Hierarcha odniósł się również do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Zwrócił uwagę, że rok bieżący w Polsce jest dziękczynieniem za Matkę Polskę.

– Dziękujemy Panu Bogu za każde dobro, które otrzymujemy w naszej Ojczyźnie. Dziękujemy za nasz ojczysty dom, za wartości duchowe oraz za dobra materialne. Bądźmy odpowiedzialnymi synami i córkami naszej Matki Polski. Nigdy nie ubliżajmy Polsce – apelował biskup.

Na zakończenie Eucharystii biskupi poświęcili wieńce dożynkowe. Starosta niżański Robert Bednarz wyraził radość z możliwości wspólnego świętowania, które było należytym docenieniem wszystkich pracujących na roli. Po Mszy św. rozpoczęła się świecka część dożynek, obfitująca w wiele atrakcji, m.in. koncert zespołu „Golec Uorkiestra”.