Informacje Katolickiej Agencji Informacyjnej

Subskrybuje zawartość
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 1 godzina 50 min. temu

XIII Bieg o Puchar św. Floriana w Mysłakówku

2 godziny 30 min. temu
XIII Bieg o Puchar św. Floriana odbył się w Mysłakówku w diecezji płockiej, z inicjatywy ks. kan. dr. Andrzeja Zakrzewskiego, diecezjalnego kapelana strażaków. „Strażacy, za wzorem swojego patrona św. Floriana powinni stawać się świadkami wiary” – zwrócił się do druhów ich duszpasterz. Bieg zazwyczaj ma miejsce w maju, ale w tym roku z powodu pandemii zorganizowano go z opóźnieniem.

Bieg o Puchar św. Floriana odbył się w diecezji płockiej z dużym opóźnieniem, bo dopiero w lipcu. Przyczyną była pandemia koronawirusa. Na zawody do Mysłakówka przyjechali druhowie z jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu diecezji płockiej.

Bieg ma każdego roku wymiar religijny. Strażacy najpierw wzięli udział w Mszy św. polowej, której przewodniczył ks. kan. dr Andrzej Zakrzewski, diecezjalny kapelan strażaków. Przypomniał druhom postać św. Floriana, który miał do wyboru wyrzeczenie się wiary – aby przeżyć, albo jej potwierdzenie – za co stracił życie.

katowicka Metropolita katowicki apeluje do górników o oddawanie krwi

Św. Florian był autentycznym świadkiem wiary. Poświęcił dla niej swoje życie. Nie wyparł się wiary Boga w niebezpieczeństwie utraty życia. Trzeba pamiętać o tym, co zrobił dla Boga, szerzyć jego kult, starać się brać z niego przykład” – zaakcentował duszpasterz.

Po Mszy św. odbyły się bieg sportowy. Indywidualnie najlepiej pobiegli w nim: I miejsce – Sebastian Kowalski OSP Koziróg Leśny, II miejsce Tomasz Nowakowski – OSP Koziróg Leśny, III miejsce – Tomasz Młotkowski – OSP Trzcianka. Natomiast zwycięzcami drużynowymi okazali się: I miejsce – OSP Koziróg Leśny, II miejsce – OSP Mysłakówko, III miejsce – OSP Borowo.

Pomysłodawcą wydarzenia oraz fundatorem pucharów i medali dla zwycięzców był ks. kan. dr Andrzej Zakrzewski, diecezjalny kapelan strażaków, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Tłuchowie.

Papież odprawi Mszę w rocznicę wizyty na Lampedusie

2 godziny 37 min. temu
W siódmą rocznicę swej wizyty na Lampedusie papież Franciszek odprawi 8 lipca o 11.00 Mszę św. w kaplicy Domu sw. Marty w Watykanie. W związku z ograniczeniami antypandemicznymi w liturgii uczestniczyć będą jedynie pracownicy Sekcji ds. Migrantów i Uchodźców w Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

Wizyta na Lampedusie 8 lipca 2013 r. była pierwszym pozarzymskim wyjazdem nowo wybranego papieża (nie licząc krótkiej wizyty u papieża seniora Benedykta XVI przebywającego wówczas w Castel Gandolfo). Ta włoska wyspa stała się bramą do Europy dla setek tysięcy uchodźców z Afryki. Franciszek pojechał tam, by uczcić pamięć osób, które chcąc dostać się do Europy, utonęły w Morzu Śródziemnym.

Podczas odprawionej na Lampedusie Mszy św. prosił Boga o wybaczenie obojętności wobec losu imigrantów. Papież przybył tam, by uczcić pamięć osób, które chcąc dostać się do Europy, utonęły w Morzu Śródziemnym. – Prosimy o przebaczenie dla tych, którzy wygodnie zamknęli się we własnym dobrobycie, który znieczula serce; prosimy o wybaczenie dla tych, którzy przez swoje decyzje na poziomie światowym stworzyli sytuacje, które prowadzą do tych dramatów – mówił Ojciec Święty.

Święcenia biskupie abp. nominata Jagodzińskiego – 18 lipca

2 godziny 42 min. temu
Święcenia biskupie arcybiskupa nominata Henryka Jagodzińskiego odbędą się w sobotę 18 lipca w bazylice kieleckiej, przez posługę abp. Jana Romeo Pawłowskiego – delegata ds. nuncjatur w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej oraz współkonsekratorów: abp. Salvatore Pennacchio – nuncjusza apostolskiego w Polsce. W niedzielę 19 lipca odbędzie się jego Msza św. prymicyjna w rodzinnym Małogoszczu.

Pochodzący z diecezji kieleckiej kapłan został mianowany przez papieża Franciszka 3 maja 2020 r. nuncjuszem apostolskim w Ghanie. Przyjął zawołanie „Na krańce świata” („In fines orbis”).

Jak powiedział KAI arcybiskup nominat – spodziewa się gości z Włoch, Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Litwy i USA, choć sytuacja epidemiczna jest nadal trudna i determinuje podróże międzynarodowe.

Przyszły arcybiskup jest inkardynowany do diecezji kieleckiej. Zna języki obce: włoski, francuski, angielski, chorwacki, rosyjski, hiszpański. Pasją duchownego jest pisanie książek i podróże oraz poznawanie świata. Obecnie przygotowuje publikację – zbiór opowiadań dotyczący peryferii miast europejskich.

Dla dobrego funkcjonowania organizmu i owocnej pracy, wydaje mi się, potrzebny jest także odpoczynek, i świeże spojrzenie, które można uzyskać w pewnych okolicznościach, dopiero z pewnego dystansu – mówi arcybiskup tłumacząc swoje pisarskie hobby. Do jego ulubionych zajęć należy także jazda konna i na rowerze.

Episkopat Episkopat reaguje na akt apostazji ks. Jarosława Cieleckiego Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.

Rozpoczął służbę dyplomatyczną Stolicy Apostolskiej 1 lipca 2001 r.

Był sekretarzem nuncjatur: na Białorusi (2001-2005) i w Chorwacji (2005-2008). W 2008 r. rozpoczął pracę w Sekcji ds. Relacji z Państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, następnie w Nuncjaturze Apostolskiej w Delhi, pracował także w placówkach dyplomatycznych w Bośni i Hercegowinie.

Ks. Jagodziński jest autorem kilku książek, m.in.: „Na przedmurzu chrześcijaństwa… : błogosławiony kardynał Alojzije Stepinac i Chorwacja”, (Jedność 2009); „By łamać chleb i składać dziękczynienie: kapłaństwo w pismach niektórych Ojców Apostolskich”,(Jedność 2010); „Wiara kapłana”(Petrus 2014).

Tuchów: siostry józefitki dziękują wszystkim, którzy im pomagają

3 godziny 13 min. temu
W Domu Pogodnej Jesieni w Tuchowie nie ma nowych zachorowań na COVID-19. Przybywa ozdrowieńców. Siostry józefitki, które prowadzą placówkę dziękują wszystkim za modlitwę i wsparcie materialne. Obok instytucji, samorządów i firm pomaga także młodzież.

Wszystkie ostatnie testy wykonane u pensjonariuszy i opiekunów są ujemne. Zakażone siostry i pensjonariusze przebywają w szpitalu lub w izolatorium i wracają do zdrowia. Jest też kilku ozdrowieńców. Do Domu Pogodnej Jesieni wróciła większość pracowników. Są też nowe siostry wolontariuszki. Placówkę opuściło trzech braci kapucynów z Prowincji Krakowskiej i ratownik medyczny Piotr Jankowski, który kierował zespołem w najtrudniejszym okresie.

„Nasz ratownik mówił, że bitwę wygraliśmy, ale wojna z niewidocznym wrogiem nadal trwa. Odkażanie, dezynfekcja, ozonowanie – to codzienność naszego domu” – mówi siostra Antonia Piekarz, przełożona prowincjalna Zgromadzenia Sióstr Świętego Józefa Prowincji Tarnowskiej.

Siostra Antonia dziękuje ekipie, która w dzień i w nocy pracowała w placówce w najtrudniejszym czasie walki z koronawirusem. Długa jest także lista osób, które wsparły placówkę. To m.in. służby wojewody, samorządy, parafie, Caritas, PCK, zgromadzenia zakonne, firmy, osoby prywatne. Pomogli też młodzi z KSM oraz maturzyści z Tarnowa. „Dziękujemy ludziom dobrej woli za wyobraźnię miłosierdzia” – dodaje józefitka. Siostra dziękuje także mediom. „Przez media popłynęła prośba o pomoc i ten apel spotkał się z dużym odzewem ludzi ” – dodaje.

Dom Pogodnej Jesieni w Tuchowie wsparli także maturzyści III LO w Tarnowie. Klasa III H przekazała placówce prawie 500 zł, bo taka suma została uczniom na koniec roku szkolnego. „To była nasza wspólna decyzja” mówi Grzegorz Jagiencarz, przewodniczący klasy. „Jeżeli pomagamy, to ten ktoś ma lżej i my też możemy zobaczyć jak to owocuje. Warto wierzyć w ludzi i warto pomagać. Mimo że jest ciężko i pod górkę warto wierzyć, że będzie lepiej” – podkreśla.

W Domu Pogodnej Jesieni przebywa obecnie 35 pensjonariuszy. Zapasy fartuchów ochronnych, maseczek i rękawiczek szybko ubywają, bo potrzeby są duże. Dotyczy to także środków do dezynfekcji.

Siostrom i ich podopiecznym można pomóc poprzez wpłatę dowolnej kwoty na konto Fundacji Dzieło Miłosierdzia św. ks. Zygmunta Gorazdowskiego, która działa przy DPJ Tuchów z dopiskiem: „Darowizna – epidemia”: 13 2030 0045 1110 0000 0258 0750. Przez tpay – klikając na link: https://dpjtuchow.pl/darowizny/

Dom Pogodnej Jesieni w Tuchowie prowadzony jest przez Zgromadzenie Sióstr Świętego Józefa. Pacjenci placówki to osoby starsze, przewlekle chore, leżące, często po przebytych ciężkich chorobach, takich jak udar czy wylew jak również onkologiczni. Wymagają 24-godzinnej, specjalistycznej opieki.

Kilka tygodni temu, COVID-19 wykryto u 27 sióstr józefitek. Zakażonych zostało także 10 pensjonariuszy Domu Pogodnej Jesieni. W krakowskim szpitalu zmarło dwóch starszych podopiecznych. Zachorowały siostry, które mieszkają w domu zakonnym w Tuchowie a także, które opiekowały się podopiecznymi i siostry – wolontariuszki, które przyjechały pomagać do Tuchowa.

Sierpień – miesiąc abstynencji w duchu wdzięczności za 100-lecie Bitwy Warszawskiej

6 godzin 42 min. temu
Tegoroczny sierpień pragniemy przeżyć w duchu wdzięczności Bogu za setną rocznicę Bitwy Warszawskiej, zwanej Cudem nad Wisłą, dzięki której Polska zachowała niepodległość, a jednocześnie uratowała Europę przed bolszewicką bezbożną ideologią. Pamięć o zwycięzcach z 1920 roku to nasz patriotyczny obowiązek, a także powód do dumy i do gorliwej walki z wadami narodowymi i z tym wszystkim, co osłabia Polskę – czytamy w Apelu Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na sierpień – miesiąc abstynencji.

Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych podkreśla, że problemy alkoholowe dotykają większości Polaków. W ciągu roku, przez legalnie sprzedawany alkohol, umiera kilkanaście tysięcy Polaków. „Z bólem stwierdzamy, że w przestrzeni publicznej lekceważony jest problem nietrzeźwości. Chore są zwyczaje narodowe i rodzinne, które kultywują powszechne używanie alkoholu jako wyraz dobrego świętowania i udanej zabawy. Chore jest prawo, które umożliwia promowanie pijackiego stylu życia” – czytamy w Apelu podpisanym przez bp. Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu.

W tegorocznym apelu na sierpień – miesiąc abstynencji Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych w sposób szczególny zwraca uwagę na sytuację polskich dzieci, które drastycznie cierpią z powodu pijaństwa i nałogów rodziców, a także same są bardziej narażone na uzależnienia. Stąd też tegoroczne hasło: „Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach”. „W rodzinach z problemem alkoholowym cierpią wszyscy – i ci, którzy nadużywają alkoholu, i ci, którzy pozostają z nimi w bliskim kontakcie. Tych zjawisk szczególnie boleśnie doświadczaliśmy w sytuacji panującej pandemii” – podaje Apel.

Zespół Episkopatu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych podkreśla, że małżeństwo i rodzina to pierwsze i najważniejsze środowisko troski o trzeźwość, jak również to pierwsza i najważniejsza szkoła wychowania do trzeźwości. Rodzinę, w kształtowaniu dojrzałej osobowości dzieci, powinna wspierać szkoła. „Dlatego priorytetem odpowiedzialnych nauczycieli i wychowawców jest wychowywanie dzieci i młodzieży w oparciu o wartości chrześcijańskie. To nie przekaz wiedzy, lecz tworzenie pozytywnych więzi, ukazywanie konstruktywnych wzorców oraz norm postępowania jest warunkiem skuteczności programów profilaktycznych” – czytamy w dokumencie.

Zdaniem członków Zespołu abstynencja dzieci powinna być również troską instytucji państwowych i samorządowych: „Prawo bezwzględnie musi chronić najmłodszych obywateli przed uzależnieniami i demoralizacją. Dlatego wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec zgody tych instytucji na reklamę alkoholu, która zniszczyła już niejedno pokolenie Polaków”. O trzeźwość dzieci powinien także zadbać Kościół: „Zadaniem duszpasterzy w aspekcie troski o abstynencję dzieci i młodzieży jest pomaganie wychowankom, by wzrastali w mądrości i łasce u Boga i u ludzi. Rolą kapłanów jest także konsekwentne zapobieganie wszelkim, a nie tylko niektórym zachowaniom, które są szkodliwe dla dzieci i młodzieży”.

„Dobrowolna abstynencja od alkoholu, podjęta w sierpniu przez dorosłych, jest wymownym świadectwem troski o trzeźwość polskiego narodu. To świadectwo z pewnością pomoże wielu osobom uwikłanym w pijaństwo i alkoholizm wrócić na drogę wolności. Jest to też cenny przykład dawany dzieciom, pokazujący im, że można cieszyć się życiem bez substancji, które oszukują i zabijają na raty” – czytamy w Apelu Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Apel jest przeznaczony do wykorzystania duszpasterskiego w niedzielę 26 lipca.

Treść apelu publikujemy TUTAJ.

Szkolnictwo katolickie w USA czeka upadek?

8 godzin 22 min. temu
Pandemia koronawirusa może zniszczyć szkolnictwo katolickie w Stanach Zjednoczonych. Wielu rodziców nie stać już na prywatną edukację, więc posyłają swoje dzieci do szkół publicznych. Szacuje się, że likwidacja czeka około stu placówek.

W związku z tym komisja ds. edukacji katolickiej przy episkopacie USA, wspólnie z przedstawicielami innych wyznań, wysłała do kongresu apel o pomoc federalną dla rodziców, których dzieci uczą się w placówkach prywatnych. „Uważamy, że powinni mieć oni wybór, do jakiej szkoły posyłają swoje dziecko” – wyjaśnia bp Michael Barber SJ, przewodniczący komisji.

„Problem polega na tym, że jeśli twoje dziecko idzie do szkoły niepublicznej nie dostaniesz dofinansowania na jego edukację. Tymczasem wielu rodziców przez pandemię straciło pracę, a przecież nadal muszą zarobić na jedzenie, na lekarstwa, zapłacić wszystkie rachunki. To sprawia, że nie stać ich już na prywatną szkołę dla dzieci – wyjaśnia bp Barber. – Ustawa, która jest obecnie dyskutowana, wyklucza z dofinansowania wszystkich uczniów szkół prywatnych, czyli aż 10 proc. wszystkich uczniów w USA. Uważamy, że to niesprawiedliwe, bo ich rodziny zasługują na pomoc, a szkoła publiczna powinna mieć konkurencję, żeby lepiej wykonywać swoją pracę. Warto pamiętać, że same szkoły katolickie oszczędzają podatnikom 20 miliardów dolarów rocznie. Jeżeli uwzględnimy wszystkie szkoły prywatne, ta liczba będzie znacznie wyższa. Zaznaczam, że rodzice dzieci uczęszczających do szkół katolickich również płacą podatki, a więc wspierają szkolnictwo publiczne. I dlatego uważamy, że wszyscy mają prawo do wsparcia na opłacenie czesnego i stąd nasza koalicja”.

Sygnatariusze listu podkreślają, że nie chodzi jedynie o ratowanie szkół prywatnych. Ich zdaniem również budżety stanowe zostaną mocno nadwyrężone, jeśli obecni uczniowie placówek prywatnych będą nadal w takiej liczbie przechodzić do szkół publicznych, które właśnie z tych budżetów się utrzymują.

Chór katedralny pożegnał swego dyrygenta, ks. Georga Ratzingera

10 godzin 22 min. temu
Podczas nieszporów za zmarłych słynny chór chłopięcy „Regensburger Domspatzen” pożegnał dawnego kapelmistrza katedry i dyrektora chóru, ks. prałata Georga Ratzingera. Ze względu na obowiązujące jeszcze przepisy w związku z pandemią koronawirusa, nabożeństwo 5 lipca nie miało charakteru otwartego. Uczestniczyło w nim 220 głównie dawnych śpiewaków.

Na to nabożeństwo obecny kapelmistrz katedralny Christian Heiss przygotował psalmy rozpisane na trzy lub cztery głosy. Uczestnicy siedzieli w katedrze w odpowiedniej odległości.

W kazaniu proboszcz ratyzbońskiej katedry ks. Franz Frühmorgen podkreślił wyjątkowy talent ks. Georga Ratzingera, który był „szczęśliwym trafem” dla katedralnego chóru. W ciągu 30-letniego kierowania młodymi śpiewakami uformował ich nie tylko muzycznie. Wielu darzyło Zmarłego wielkim uznaniem, choć były też osoby, które „z mieszanymi uczuciami wspominają gorsze doświadczenia czasu w Ratyzbonie”. Kiedy w 2010 roku zaczęto ujawniać skandale pedofilskie w Kościele w Niemczech, nie ominęło to Ratyzbony. Z raportu przedstawionego w 2017 roku wynika, że ofiarą przemocy cielesnej padło blisko 500 chórzystów, a 67 – seksualnej.

Ks. Frühmorgen podkreślił, że na wiadomość o przemocy i wykorzystywaniu seksualnym wśród „Domspatzen” ks. Ratzinger przyznał się do popełnionych wówczas błędów i za nie przeprosił. Choć na próbach chóru jako kapelmistrz niekiedy pokazywał swój temperament, to jednak „z natury był człowiekiem dobrotliwym, ciepłym i ojcowskim”.

Ks. Georg Ratzinger, brat papieża seniora Benedykta XVI, zmarł 1 lipca w wieku 96 lat. Chórem „Regensburger Domspatzen”, w którym śpiewają wyłącznie chłopcy i młodzi mężczyźni, kierował w latach 1964-1994 i głównie jemu zawdzięcza on międzynarodową sławę. Ks. Georg Ratzinger zostanie pochowany w grobie należącym do fundacji katedralnego chóru. Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 8 lipca na przykatedralnym cmentarzu w Ratyzbonie.

W uroczystościach pogrzebowych swego brata nie weźmie udziału Benedykt XVI. 93-letni papież senior przebywał w Ratyzbonie w dniach 18-22 czerwca, by odwiedzić swego ciężko chorego brata. Obaj bracia, którzy tego samego dnia 29 czerwca 1951 roku przyjęli święcenia kapłańskie, przez całe życie byli z sobą bardzo związani.

Oczekuje się, że na pogrzeb ks. Ratzingera przybędą do Ratyzbony m.in. osobisty sekretarz papieża seniora abp Georg Gänswein i były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller, który w latach 2002-12 był biskupem Ratyzbony.

Ennio Morricone: muzyka i wiara

11 godzin 23 min. temu
Zmarły 6 lipca w swym rodzinnym Rzymie włoski kompozytor i dyrygent Ennio Morricone był jedną z największych osobowości i twórców współczesnej muzyki, zwłaszcza filmowej. Do końca swego długiego życia – w listopadzie br. skończyłby 92 lata – zachował jasność umysłu i żywotność, a zmarł w stołecznym szpitalu wskutek ran, spowodowanych upadkiem. Przez całe życie łączył twórczość artystyczną i sprawy zawodowe z wiarą, czego potwierdzeniem był przyznany mu w 2019 r. przez Franciszka Złoty Medal Pontyfikatu.

O śmierci twórcy powiadomił świat jego przyjaciel i prawnik Giorgio Assumma. Napisał, że Morricone odszedł o świcie „w duchu wiary” i „aż do końca zachował pełną jasność [umysłu] i wielką godność. Pozdrowił swą ukochaną żonę Marię, która towarzyszyła mu z oddaniem w każdej chwili jego życia ludzkiego i zawodowego i która była przy nim do ostatniej chwili”. Pogrzeb wielkiego kompozytora odbędzie się w formie prywatnej, „z poszanowaniem uczuć pokory, która zawsze była natchnieniem dla jego życia” – napisał przyjaciel zmarłego.

Wyrazy serdecznej bliskości przekazał żonie kompozytora Marii i całej jego rodzinie przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury kard. Gianfranco Ravasi. – Powierzam go Bogu, by przyjął go do niebiańskiej harmonii i być może przydzielił mu zadanie napisania jakiejś partytury do wykonania przez chóry anielskie – napisał włoski purpurat na Twitterze.

„Jest to smutny dzień dla kultury, wraz ze śmiercią Ennio Morricone odchodzi od nas jeden z wielkich mistrzów włoskich, muzyk o wyrafinowanej odwadze, który swymi melodiami umiał wzbudzać emocje, pozwalał całemu światu marzyć, odchodzi wraz ze swymi największymi nagrodami i odznaczeniami, począwszy od Oscarów za swe legendarne ścieżki dźwiękowe” – tak wspominał zmarłego włoski minister dóbr i działań kulturalnych oraz turystyki Dario Franceschini. Podkreślił, że miał szczęście spotkać kompozytora, dodając, że nigdy nie zapomni „tej energii i tej siły, które był w stanie przekazać nawet samym tylko spojrzeniem”. Zapewnił o swej bliskości z rodziną zmarłego „w tym trudnym dniu”.

Hołd wielkiemu twórcy oddali też m.in. przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli i premier Włoch Giuseppe Conte. „Zapamiętamy na zawsze z nieskończoną wdzięcznością artystyczny geniusz mistrza Ennio Morricone. Pozwolił nam marzyć, emocjonować się, zastanawiać się, pisząc pamiętne nuty, które pozostaną niezatarte w dziejach muzyki i kina” – napisał w tweecie szef rządu włoskiego.

Ennio Morricone urodził się 10 listopada 1928 r. w Rzymie jako jedno z pięciorga dzieci Libery Ridolfi i Mario Morriconego. I to właśnie ojciec, grywający zawodowo w stołecznych zespołach muzyki rozrywkowej, był pierwszym nauczycielem muzyki przyszłego twórcy. To on nauczył go czytania nut i grania na różnych instrumentach, zwłaszcza na trąbce.

Formalnie jednak rozpoczął naukę muzyki w Narodowej Akademii św. Cecylii w 1940 r., gdy miał 12 lat. Ze względu na wojnę, ale też dzięki swym wielkim zdolnościom czteroletni program nauczania harmonii przerobił w sześć miesięcy. Jego nauczycielem był tam Goffredo Petrassi, który wywarł na niego duży wpływ. Pod jego kierunkiem Ennio studiował grę na trąbce, kompozycję i muzykę chóralną. W 1946 r. uzyskał dyplom w zakresie gry na trąbce. Mimo że miał już na swym koncie sporo mniejszych i większych kompozycji i aranżacji, nadal się kształcił i ostatecznie ukończył studia w 1954 r. z wynikiem 9,5 na 10 punktów, cały czas w klasie prof. Petrassiego.

Pierwsze utwory przyszły twórca zaczął komponować już w wieku sześciu lat pod kierunkiem ojca, który zachęcał syna do rozwijania jego naturalnych zdolności. W 1946 r. Ennio skomponował pieśń „Il Mattino” (Poranek) – pierwszy z siedmiu „młodzieńczych” tego rodzaju utworów. W następnych latach pisał już regularnie muzykę do sztuk teatralnych i w stylu klasycznym na głosy i fortepian, w 1953 r. po raz pierwszy skomponował utwory dla potrzeb radia, nie przestając tworzyć dzieł na orkiestrę. Odznaczały się one dużą rozmaitością rodzajów muzycznych, ale też świadomym eklektyzmem, czyli nawiązywaniem do innych twórców.

W 1955 r. rozpoczął współpracę z filmem, która miała mu przynieść największą popularność i uznanie. Szczególny rozkwit jego twórczości przypada na lata 1960-80, chociaż właściwie do końca życia tworzył nieprzeciętne dzieła. Ocenia się, że skomponował on ponad 500 utworów dla kina i telewizji i przeszło 100 dzieł klasycznych. Większość jego kompozycji zyskała sławę międzynarodową, a ponad 70 filmów z jego muzyką otrzymało różne nagrody. Trudno nawet wymienić drobną część tych dzieł, są to np. „Misja” (1986), liczne westerny, zwłaszcza włoskie. Tworzył muzykę do filmów największych reżyserów, np. Bernardo Bertolucciego, Mauro Bologniniego, Rolanda Joffé czy Romana Polańskiego.

W 2007 r. otrzymał Oscara za całokształt twórczości filmowej a w 2016 r. tę samą nagrodę za muzykę do westernu Quentina Tarantino „Nienawistna Ósemka”. A skomponowana przez Morriconego ścieżka dźwiękowa do filmu „Dobry, zły i brzydki” z 1966 r. uchodzi do dzisiaj za jedną z najbardziej znaczących w dziejach kinematografii.

Ale Morricone grał też, na początku swego dorosłego życia, w zespołach jazzowych a później tworzył muzykę dla takich postaci estrady jak Paul Anka czy włoscy wykonawcy Mina, Milva, Zucchero i Andrea Bocelli.

Jednocześnie przy całej rozmaitości gatunków muzycznych, które uprawiał i wielości odbiorców, dla których tworzył (teatr, radio, telewizja i przede wszystkim film) potrafił nadawać swym utworom pewną zawartość duchową, a nawet religijną. Docenił to papież Franciszek, wręczając mu w 2019 r. Złoty Medal swego pontyfikatu za – jak to określił – „jego niezwykłe zaangażowanie artystyczne, które miało także aspekty natury religijnej”. A kilka miesięcy później artysta pożegnał się ze sceną, ale – ku zaskoczeniu wielu – zgodził się poprowadzić na początku br. koncert w Auli Pawła VI w Watykanie, bo – jak wyznał – „nie umiałem powiedzieć «nie»”.

Kalisz: Piesza Pielgrzymka Kaliska będzie miała charakter sztafetowy

pon., 06/07/2020 - 20:47
W związku ze stanem epidemii, aby zachować ciągłość i wieloletnią tradycję Kaliskiej i Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę oraz mając przede wszystkim na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo pielgrzymów, w tym roku pielgrzymka będzie miała charakter sztafetowy.

Każdego dnia przedstawiciele trzech grup pielgrzymkowych w liczbie ok. 50 osób będą podążać tradycyjną trasą Kaliskiej Pielgrzymki i po skończonym dniu będą wracać do swoich domów. Pierwsza grupa wyruszy 9 sierpnia z Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

W dniu wejścia na Jasną Górę (13 sierpnia) każda z grup w większej liczbie swoich przedstawicieli (do 50 osób) dotrze do tronu Jasnogórskiej Królowej Polski łącząc swoje pielgrzymowanie autokarowe z pieszym. Uroczyste zawiązanie kolumny diecezjalnej pielgrzymki nastąpi podczas Mszy św. pod przewodnictwem ks. biskupa w Kłobucku.

Podobnie będzie wyglądała droga powrotna z Jasnej Góry do Kalisza.

Kierownikami tegorocznej pielgrzymki są ks. Rafał Grzęda i ks. Szymon Rybak.

Taki przebieg tegorocznej 383. Kaliskiej i 29. Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę jest zgodny z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego.

Szczegółowych informacji odnośnie zapisów i uczestnictwa w pielgrzymce udzielają przewodnicy poszczególnych grup pielgrzymkowych.

Organizatorzy proszą o dostosowanie się do wyjątkowego przebiegu tegorocznej pielgrzymki i informują, że inne inicjatywy i formy nie mają zgody Kurii Diecezjalnej i nie będą oficjalnie uznawane jako pielgrzymowanie w ramach Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej.

Organizatorzy zachęcają w tym roku wszystkich do duchowego pielgrzymowania. Każdego dnia trwania pielgrzymki w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu od godz. 19.30 do godz. 21.00 odbywać się będą spotkania z konferencją i modlitwą prowadzone przez ojca duchownego pielgrzymki ks. Pawła Nowackiego. Spotkania będą transmitowane przez Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej i Telewizję Internetową „Dom Józefa”.

Piesza Pielgrzymka Kaliska zyskała miano najstarszej w Polsce. Dzięki dokumentom przechowywanym w jasnogórskim archiwum można stwierdzić, że mieszkańcy Kalisza od 383 lat pielgrzymują nieprzerwanie na Jasną Górę.

Początki tej pielgrzymki związane są z kaliskimi księżmi jezuitami. To właśnie z ich domu wyruszyła na Jasną Górę grupa młodych kleryków. Z czasem w wielu kaliskich parafiach tworzyły się grupy pątnicze, udające się do Częstochowy.

Początkowo istniały dwie pielgrzymki kaliskie. Jedna przybywała na Jasną Górę, 15 sierpnia, a druga, składająca się głównie z rolników, docierała do celu 8 września. Pielgrzymowania kaliskiego nie przerwały nawet lata okupacji hitlerowskiej i stalinowskiego reżimu.

Stowarzyszenie „Dwie Kreski” zapewnia pomoc kobietom w nieplanowanej ciąży

pon., 06/07/2020 - 18:00
„Nie oceniam, pomagamy” – przekonują członkowie Stowarzyszenia „Dwie Kreski”, oferującego pomoc kobietom w nieplanowanej ciąży. Wsparcie ma charakter bardzo indywidualny, dopasowany do konkretnych potrzeb. Dzięki sieci wolontariuszy pomoc można uzyskać na terenie całego kraju. Była ona również udzielana mimo trudności związanych z epidemią koronawirusa. Wszystko po to, by kobiety miały realną alternatywę dla aborcji i mogły podjąć decyzję o urodzeniu dziecka.

– Kobiety, które kontaktują się z naszymi wolontariuszami poprzez telefon zaufania, znajdują się w przeróżnych sytuacjach. Dzwonią do nas młode dziewczyny i starsze panie, kobiety zamożne i te w trudnej sytuacji finansowej, ze stolicy i z małych wsi – informuje Agata Erkiert, przewodnicząca Stowarzyszenia „Dwie Kreski”. Podkreśla, że choć często problemem jest pierwsza ciąża, również i ta czwarta może być przyczyną kryzysu. Nieplanowana ciąża może budzić lęk u kobiety w wieloletnim małżeństwie, jak i u singielki.

Dlatego właśnie Stowarzyszenie „Dwie Kreski” nie ma przygotowanego pakietu pomocowego dla kobiet. Udziela takiego wsparcia, jakie jest potrzebne w konkretnej sytuacji – skrojonego na miarę potrzeb.

Możliwe jest to dzięki gronu kilkuset wolontariuszy na terenie całego kraju. – Wolontariuszy przybywa, coraz więcej osób zapisuje się do naszej bazy. Dzięki temu możemy już udzielić pomocy praktycznie w każdym województwie. Może jeszcze nie w każdym powiecie, ale z pewnością w każdym rejonie kraju – mówi Agata Erkiert. – Obecnie naszym celem jest poznanie wolontariuszy między sobą i stworzenie z nich wspólnot, grup, w ramach których będą mogli współpracować w danym regionie. Wtedy pomoc jest skuteczniejsza, ale też łatwiejsza dla osób, które jej udzielają. Naszym marzeniem jest, by była ona profesjonalna i dopasowana do potrzeb – dodaje.

Obcenie działają już wspólnoty wolontariuszy w Trójmieście, Poznaniu, Warszawie i w Bełchatowie. Właśnie powstaje wspólnota w Krakowie. Planowane jest zawiązywanie kolejnych. Już teraz jednak, gdy zadzwoni ktoś z miejsca, gdzie jeszcze nie ma wspólnoty, stowarzyszenie może znaleźć w swojej bazie liczne grono osób z tego regionu i skorzystać z ich pomocy.

Pomoc udzielana była również mimo wszystkich trudności związanych z epidemią koronawirusa. Jak relacjonuje przewodnicząca stowarzyszenia, na początku pandemii liczba zgłoszeń zmalała, lecz wkrótce wszystko wróciło do normy i kobiety znów zaczęły dzwonić z prośbą o pomoc, którą członkowie stowarzyszenia organizowali mimo trudności i ograniczeń.

Udało się m.in. kupić podstawowe meble dla młodej mamy, która z powodu drugiej ciąży musiała wyprowadzić się z domu, w którym dotychczas mieszkała. Ojcu pięcioosobowej rodziny oczekującej na narodziny trzeciego dziecka opłacono kurs zawodowy odnawiający uprawnienia i umożliwiający powrót do pracy po chorobie. Kilku kobietom z różnych stron Polski zorganizowano wyprawki niemowlęce. Organizowane były konsultacje ze specjalistami: porady prawne, pomoc psychologiczna, konsultacje z dietetykiem oraz wsparcie doradcy finansowego przy wychodzeniu z zadłużenia.

niemcy Benedykt XVI nie pojedzie na pogrzeb brata do Ratyzbony

Jednej z rodzin w bardzo trudnej sytuacji finansowej opłacono czynsz za mieszkanie, kilku innym wolontariusze regularnie robią zakupy spożywcze.

Podejmowane są również działania niestandardowe, np. jednej z młodych mam trojga dzieci przekazano komputer, by mogła dalej studiować (tu akurat epidemia koronawirusa ułatwiła zadanie, bo młodej mamie łatwiej jest uczyć się bez wychodzenia z domu).

Jak podkreśla Agata Erkiert, zadaniem stowarzyszenia jest nieustanny rozwój i powiększanie zasięgu udzielanej pomocy, poprzez większe grono wolontariuszy i darczyńców oraz otwieranie nowych dyżurek telefonu zaufania w kolejnych miastach. Ważne jest też zwiększanie świadomości społecznej – informowanie o tym, że jest takie stowarzyszenie, działa i może pomóc każdej kobiecie, która znalazła się w trudnej sytuacji w związku z nieplanowaną ciążą – by mogła wybrać życie.

– Jeśli chodzi o wolontariuszy, potrzebni są wszyscy, którzy gotowi są udzielić wsparcia kobiecie bez oceniania i krytykowania – podkreśla przewodnicząca Stowarzyszenia. – Pomocny będzie zarówno mężczyzna, który potrafi skręcić meble, jak i młody człowiek, który może robić zakupy i jest bardziej elastyczny czasowo. Do pierwszego spotkania z osobą potrzebującą pomocy poszukujemy najczęściej wolontariuszek i to tych bardziej doświadczonych życiowo, by kontaktującej się kobiecie mogły poprzez swoje doświadczenie ofiarować pewne poczucie bezpieczeństwa. Ale szukamy specjalistów z najprzeróżniejszych dziedzin – mężczyzn i kobiet, z miast i wiosek – zachęca Agata Erkiert.

Stowarzyszenie „Dwie Kreski” formalnie istnieje od października 2018 r. Jest to organizacja nastawiona na wszelką pomoc kobietom w ciąży, poza – o czym jasno informuje – aborcją. Stowarzyszenie nie ma charakteru religijnego. Gromadzi wielu katolików, dla których motywacją jest wiara, ale również osoby innych wyznań i niewierzące. Podejmuje współpracę z szeregiem instytucji, zarówno o charakterze świeckim jak i religijnym.

Dzieła już ogólnopolski telefon zaufania: 533 312 112. Numer odbierany jest codziennie w godzinach od 18.00 do 23.00. Pomocy szukać można również poprzez mail i czat dostępny na stronie www.dwiekreski.pl.

E-obóz Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia w Gnieźnie w najbliższy weekend

pon., 06/07/2020 - 17:30
Gniezno miało w tym roku gościć studentów, stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Ze względu na wciąż niepewną sytuację obóz odwołano, z inspiracji młodych przygotowano jednak internetową alternatywę, która pozwoli – jak napisali organizatorzy – na zjednoczenie duchowe i podtrzymanie tożsamości oraz świadomości bycia stypendialną rodziną.

Zamiast spotkania w realu odbędzie się w dniach 10-11 lipca e-obóz transmitowany na YouTube oraz stronach internetowych archidiecezji gnieźnieńskiej i Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Z młodymi spotka się m.in. Prymas Polski abp Wojciech Polak, przewodniczący zarządu Fundacji ks. Dariusz Kowalczyk oraz zaproszeni goście. Zaplanowano też modlitwę u gnieźnieńskich karmelitanek bosych.

„Zapraszam wszystkich stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, wszystkich darczyńców, wszystkich, którzy wspierają to dzieło swoją modlitwą i ofiarą, abyśmy mogli być razem” – mówi w wideo-zaproszeniu abp Wojciech Polak.

„Czas obozu to czas modlitwy, spotkań, wzajemnej wymiany zdań, rozmów. Zachęcam bardzo serdecznie do stawiania pytań, na które będziemy starali się odpowiedzieć” – dodaje.

Prymas wyjaśnia również, że tegoroczne spotkanie będzie poświęcone nauczaniu papieża Jana Pawła II, w szczególności jego listowi do młodych z 1985 roku „Bogactwo młodości”. Takie też jest hasło spotkania.

„U grobu św. Wojciecha chcemy pytać Chrystusa, co mamy czynić, aby młodość przeżywać w sposób owocny, twórczy i wolny zarazem” – dopowiada Prymas.

Dwudniowe spotkanie miało pierwotnie zgromadzić około 700 stypendystów. Ze względu na okoliczności do Gniezna przyjedzie tylko około 20-osobowa grupa organizacyjna oraz blisko 80 stypendystów z archidiecezji gnieźnieńskiej i diecezji sąsiednich. Pozostali będą śledzić spotkanie w Internecie. Będą mogli wziąć w nim udział pisząc komentarze, pozdrowienia oraz uczestnicząc w grupach dzielenia za pośrednictwem platformy ZOOM.

„Zapraszamy do kontaktu, przesyłania pytań i pozdrowień wszystkich, nie tylko stypendystów” – mówi ks. Radosław Kaźmierski, koordynator FDNT w archidiecezji gnieźnieńskiej.

„W czasie wieczornej modlitwy u sióstr karmelitanek będzie można również przesłać swoje intencje. Chcemy, aby choć w taki sposób młodzi i wszyscy śledzący transmisje mogli w tym naszym spotkaniu uczestniczyć” – dodaje.

E-obóz rozpocznie się w piątek 10 lipca o 10.00 Studiem TV, w którym do rozmowy zaproszeni zostali Prymas Polski abp Wojciech Polak, ks. Dariusz Kowalczyk, prezydent Gniezna Tomasz Budasz oraz ks. Radosław Kaźmierski.

Następnie o godzinie 12.00 z katedry gnieźnieńskiej transmitowana będzie Msza św. celebrowana pod przewodnictwem Prymasa Polski.

Po południu, o godzinie 15.00, stypendyści i wszyscy internauci będą mogli posłuchać świadectwa Moniki i Marcina Gomułków.

Dzień zakończy adoracja Najświętszego Sakramentu w gnieźnieńskim klasztorze sióstr karmelitanek bosych, która również będzie transmitowana on-line. Początek o godzinie 20.00.

Drugi dzień e-obozu upłynie pod znakiem modlitwy i dyskusji, także tych interaktywnych. O 14.00 w kaplicy CEF, gdzie odbędą się wszystkie panele, celebrowana będzie Msza św. prymicyjna ks. Jakuba Siutkowskiego, który w tym roku przyjął święcenia kapłańskie, a wcześniej był stypendystą Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

O 17.00 rozpocznie się panel dyskusyjny z udziałem m.in. abp. Wojciecha Polaka, o. Wojciecha Surówki OP oraz s. Tomiry Brzezińskiej MSF. Temat – młodzi, wyzwania, powołanie, zaangażowanie, miejsce w Kościele. Po zakończeniu odbędzie się oficjalne posumowanie i zakończenie e-obozu.

Pytania do Prymasa Polski przesyłać można za pośrednictwem formularza na stronie internetowej Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Pogrzeb ks. profesora Radosława Chałupniaka, dziekana Wydziału Teologicznego UO

pon., 06/07/2020 - 16:36
Współpracownicy, przyjaciele i studenci, a także reprezentanci wyższych uczelni z wielu stron Polski pożegnali w podopolskiej Brynicy ks. prof. Radosława Chałupniaka. Dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego zmarł w wieku 52 lat.

Mszy św. za duszę zmarłego przewodniczył biskup opolski Andrzej Czaja, koncelebrowali z nim m.in. emerytowany pomocniczy biskup gliwicki Gerard Kusz, oraz bp Wojciech Osial, wiceprzewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.

– Pamiętamy ks. Radka jako dobrego człowieka i prawego nauczyciela – mówił w kazaniu bp Andrzej Czaja. – Jako Bożego, a zarazem tak ludzkiego kapłana. Odszedł stanowczo zbyt wcześnie. Trzeba być wdzięcznym Bogu, że go zabrał do siebie i skrócił jego cierpienia. A jeszcze bardziej trzeba być wdzięcznym, że nam takiego kapłana dał.

Biskup opolski przypomniał slowa jakie ks. Radosław napisał w podaniu do seminarium napisał: “Pragnę służyć jako kapłan Bogu i Jego Kościołowi”. – Cały Radek. Prosto, krótko i bez zawiłości. Mottem wszystkiego w jego życiu był Jezus i Jego Ewangelia. On naprawdę żył w jedności z Jezusem i zawsze o Nim pamiętał. W testamencie napisał: Dziękuję Bogu za dar wiary i kapłaństwa, a ludziom za dar spotkania – mówił bp Czaja.

Ks. prof. Chałupniak urodził się 2 grudnia 1967 r. w Opolu, święcenia kapłańskie przyjął w 1993. W latach 1993-1997 odbył studia specjalistyczne z katechetyki na KUL, zaś w latach 1995-1997 kształcił się w Podyplomowym Studium Psychoterapii w Lublinie. Został wykładowcą katechetyki, pedagogiki, dydaktyki i metodyki na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego.

W latach 2000-2010 był duszpasterzem akademickim w D.A. „RESURREXIT” w Opolu. W latach 2001-2015 zasiadał w Radzie Programowej czasopisma „Katecheta”. Rzeczoznawca ds. oceny programów nauczania religii i podręczników katechetycznych, od 2002 członek Europejskiej Ekipy Katechetycznej), od 2010 Europejskiej Ekipy ds. Szkolnej Lekcji Religii), od 2015 Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego. Od 2012 był członkiem Zarządu Stowarzyszenia Katechetyków Polskich. 16 czerwca 2015 otrzymał tytuł naukowy profesora nauk teologicznych. Był naczelnym redaktorem czasopisma “Katecheta” (15 października 2015 – 31 grudnia 2016). Od 1 września 2016 pełnił funkcję dziekana Wydziału Teologicznego UO.

– Radka spotkałem w pierwszej połowie lat 80. na oazie – wspomina Jerzy Bosowski, pracownik redakcji wydawnictw Wydziału Teologicznego UO. – Byłem jego animatorem, był ode mnie o dwa lata młodszy. Na wydziale spotkaliśmy się, kiedy on był już profesorem, a ja rozpoczynałem studia doktoranckie. Bardzo mi pomagał. To był zawsze bardzo dobry człowiek. Nie spotkałem nikogo, kto by o nim mówił źle. Jako naukowiec, jako pedagog i katecheta na każdego patrzył jak na człowieka, którego trzeba kochać. W jego życiu to nie był slogan. On bardzo szanował także tych, z którymi się nie zgadzał.

Ks. Radosław Chałupniak był profesorem katechetyki i przez ostatnie cztery lata dziekanem Wydziału Teologicznego UO, w latach 2015-2016 kierował czasopismem „Katecheta”. Odszedł po ciężkiej chorobie.

Pielgrzymka dzieci z diecezji opolskiej i gliwickiej na Górę św. Anny

pon., 06/07/2020 - 16:36
Przychodzimy na Górę św. Anny prosić o zdrowie i pomoc Boga w wychowaniu dzieci – mówili zebrani w grocie ze swoimi pociechami rodzice. Eucharystii przewodniczył bp Rudolf Pierskała, pomocniczy biskup opolski. Tradycja pielgrzymek dzieci na Górę św. Anny w pierwszą niedzielę lipca sięga końca lat 60. XX wieku.

Justyna Mroncz z mężem Damianem i czwórką dzieci (Anastazją, 9 lat; 7-letnią Weroniką, Mateuszem, lat 6; i niespełna 4-letnią Dorotką) przyjechała ze Stolarzowic.

– Jesteśmy na pielgrzymce dzieci czwarty raz – opowiada. – Za pierwszym razem się nam spodobało i teraz jest to już tradycja naszego domu. Prosimy św. Annę o opiekę na co dzień, ochronę od wszystkich nieszczęść i o zdrowie. A także o pomoc w wychowaniu, bo świat tego nie ułatwia.

Liturgia pod przewodnictwem ks. biskupa rozpoczęła się od przyniesienia do groty kopii figury św. Anny Samotrzeciej czczonej w tym miejscu od pięciu wieków. Na jej zakończenie wiele osób podchodziło blisko wizerunku, by się przed nim pomodlić i zobaczyć figurkę usytuowaną zwykle wysoko w ołtarzu bazyliki.
Państwo Kisielowie, Anita i Rajmund, do św. Anny zabrali troje swoich pociech Kamila (lat 13), Marcela (lat 7) oraz 5-letniego Szymona. Przyjechali z Borek Małych.

– Chcemy dzieciom pokazać Górę św. Anny – mówią. – Zależy nam, żeby u Babci Anny były. W tym roku chcemy – pierwszy raz całą rodziną – przyjechać we wrześniu na obchody kalwaryjskie. Dzieci są związane z parafią prowadzoną przez franciszkanów, najstarszy syn jest ministrantem. Chętnie chodzą do kościoła, bo ojcowie mają z nimi bardzo dobry kontakt. Potrafią zachęcić do obecności i do pomocy. My tu dzisiaj modlimy się przede wszystkim o zdrowie.

Kazanie wygłosił, wchodząc między dzieci i dialogując z nimi o. franciszkanin Kamil Tymecki. Przywołując przykład pracowitych pszczół, zachęcał dzieci do pracy nad sobą, do posłuszeństwa Bogu, rodzicom i nauczycielom. Pokazał im ramkę z ula i strój pszczelarza, przypominając, że człowiek potrzebuje na co dzień ochrony przed złem – modlitwy i łaski Bożej.

W czasie całej liturgii we wspólnym śpiewie pomagał – to już tradycja tej pielgrzymki – zespół Promyki Maryi z Zębowic.

Pielgrzymka dzieci do diecezjalnego sanktuarium na Górze św. Anny w pierwszą niedzielę lipca odbywa się od ponad pół wieku. Jej inicjatorem był ówczesny gwardian klasztoru franciszkanów, o. Teofil Wyleżoł.

Przedstawiciele religii krytykują stanowisko UE nt. urzędu ds. wolności religijnej

pon., 06/07/2020 - 16:30
Przedstawiciele religii krytykują decyzję Komisji Europejskiej, która nie zamierza obsadzić na nowo urzędu Specjalnego Wysłannika ds. Promocji Wolności Religii i Przekonań poza granicami Unii Europejskiej. Tymczasem w niektórych krajach ucisk wobec religii „osiągnął wymiar ludobójstwa wobec zagrożonych mniejszości i grup religijnych”, powiedział 5 lipca przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE), kard. Jean-Claude Hollerich w rozmowie z rozgłośnią „Deutsche Welle”. Tłumaczył, że właśnie dlatego Unia Europejska musi w dalszym, ciągu opowiadać się w obronie wolności religijnej, także poprzez swojego pełnomocnika.

Urząd ten, utworzony w 2016 r. przez ówczesnego przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckera, pełnił 60-letni Ján Figeľ ze Słowacji. Jego mandat był kilkakrotnie przedłużany, ale wygasł z chwilą rozpoczęcia urzędowania nowej Komisji Europejskiej pod koniec 2019 r. i nie został przedłużony.

W piśmie Komisji Europejskiej do członków Międzynarodowego Okrągłego Stołu na rzecz Wolności Religijnej (IRF) oficjalnie potwierdzono, że właściwa komisarz UE Jutta Urpilainen zdecydowała, iż nie będzie nominacji nowego specjalnego wysłannika UE ds. wolności religijnej.

Kard. Hollerich wyraził uznanie dla działań Figeľa. Podkreślił, że polityk przyczynił się do ochrony ludzi „cierpiących na skutek nietolerancji, dyskryminacji i prześladowań”.

Także przewodniczący Europejskiej Konferencji Rabinów, naczelny rabin Moskwy Pinchas Goldschmidt uważa, że ta decyzja unijna jest fałszywym sygnałem. Nasuwa się pytanie, czy Europa ma „problem z religią”, zwłaszcza wtedy, gdy kiedy tutaj rytuały i tradycje religijne są nie tylko kwestionowane, ale nawet obłożone zakazem. Przypomniał przy tym, że wolność religijna należy do „wartości europejskich”.

Przeciwko oficjalnej likwidacji urzędu specjalnego wysłannika ds. promocji wolności religii i przekonań poza granicami Unii Europejskiej protestowało też Centrum Dokumentacji Nietolerancji i Dyskryminacji Chrześcijan w Europie (OIDAC). Decyzja Komisji Europejskiej zapada „w czasie, gdy w wielu miejscach na świecie jest zagrożone prawo do wyznawania swojej religii, zmiana religii, czy w ogóle jej wyznawanie”, skrytykowała 17 czerwca dyrektor OIDAC w Wiedniu Elena Fantini.

niemcy Benedykt XVI nie pojedzie na pogrzeb brata do Ratyzbony

Jeszcze w maju grupa ds. wolności religijnej i tolerancji, w skład której wchodzi kilku posłów unijnych, wezwała Komisję do jak najszybszego odnowienia mandatu specjalnego przedstawiciela UE ds. wolności religijnej. „Pomimo zachęcającego rozwoju sytuacji, nadal istnieje wiele wyzwań” w tej dziedzinie, uważają europosłowie.

Decyzję Komisji Europejskiej skrytykowała również chrześcijańska organizacja praw człowieka ADF. Ekspert tej organizacji Adina Portaru stwierdziła, że wszędzie na świecie ludzie z powodu swojej wiary są poniżani, więzieni, torturowani, a nawet zabijani. Podkreśliła też kluczową rolę specjalnego wysłannika UE w angażowaniu się na rzecz ludzi, którzy nie mogą swobodnie wyznawać swojej religii lub światopoglądów. „Trudno zrozumieć, dlaczego ta funkcja została zlikwidowana”, powiedziała Portaru i wyraziła nadzieję, że w związku z rosnącymi ograniczeniami wolności religijnej UE „innymi środkami nada priorytet temu prawu podstawowemu”.

Zaprotestowali też europosłowie Austrii oraz Niemiec. Austriacy zaapelowali do rządu swego kraju, aby wsparł ich starania o przywrócenie urzędu specjalnego wysłannika UE ds. wolności religijnej. Sprawą zajmie się parlament tego kraju na najbliższym posiedzeniu 8 lipca.

W Niemczech 135 posłów Bundestagu podpisało się 9 lipca pod ponadpartyjną inicjatywą na rzecz kontynuacji prac urzędu specjalnego wysłannika. Domagają się, aby rząd federalny oficjalnie poparł ich wniosek w czasie trwającej od 1 lipca prezydencji Niemiec w Radzie Unii Europejskiej. Pismo w tej sprawie do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen zapowiedzieli też niemieccy europosłowie z Europejskiej Partii Ludowej.

Prezydent RP chce zakazu adopcji dla par homoseksualnych w Konstytucji RP

pon., 06/07/2020 - 16:13
Prezydent Andrzej Duda podpisał dziś i skierował do laski marszałkowskiej projekt nowelizacji Konstytucji, zmierzający do wykluczenia możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne. – Jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o ich dobro będzie w dużo większym stopniu realizowana – powiedział urzędujący prezydent.

Projekt – wyjaśniał prezydent Duda – ma wyjść naprzeciw społecznemu oczekiwaniu Polaków, aby dobro dzieci było zabezpieczone także przed sytuacją, w której mogłoby dochodzić do przysposobienia dzieci przez pary jednopłciowe. – Wielokrotnie polskie społeczeństwo było o to pytane. Odsetek osób, które zawsze były przeciwne takiej możliwości, wynosił w każdym przypadku grubo ponad 70 proc., w niektórych sondażach nawet ponad 80 proc. Stanowisko polskiego społeczeństwa jest tu więc jednoznaczne – uzasadnił prezydent.

Natomiast sytuacja pod względem prawnym nie była w tej kwestii do tej pory do końca pewna – stwierdził Andrzej Duda. Jak wyjaśnił, jego projekt to inicjatywa ustrojodawcza, gdyż dotyczy najwyższego aktu prawnego, czyli konstytucji. Nowelizacja przeniesie niektóre zapisy już obecne w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym na grunt ustawy zasadniczej. Zgodnie z prezydenckim projektem, przysposobić, czyli adoptować, będzie można wyłącznie osobę małoletnią i wyłącznie dla jej dobra. Teraz jednak ten zapis będzie miał rangę konstytucyjną.

Ponadto, konstytucja będzie stanowić, że przysposobienia może dokonać razem jedynie mężczyzna i kobieta pozostający w związku małżeńskim (taką formułę małżeństwa opisuje art. 18 konstytucji).

Projekt prezydencki stanowi, że nie może przysposobić dziecka “osoba pozostająca we wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci”. – Co oznacza, krótko mówiąc, że gdy mamy do czynienia ze związkiem faktycznym [osób tej samej płci] – a wiemy, że takie występują, bo takie jest życie – wówczas sąd i inne organy będą miały obowiązek sprawdzenia, czy osoba, która chce dokonać adopcji jednoosobowo, rzeczywiście w takim wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci pozostaje, czy nie – tłumaczył Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył, że jego projekt “w żadnym aspekcie nie dotyczy rodzicielstwa biologicznego”. – Jeżeli chodzi o rodziców biologicznych, jest art. 48 konstytucji, który mówi, że rodzice mają prawo do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami i ja absolutnie w tę kwestię nie wnikam – powiedział.

– Projekt nie mówi o związkach, tylko o sytuacji faktycznej, w której dwie osoby tej samej płci pozostają we wspólnym pożyciu. Jest to sytuacja prawnie zdefiniowana, znana w orzecznictwie Sądu Najwyższego od wielu lat. Sąd Najwyższy miał na przestrzeni ostatnich lat cały szereg wypowiedzi właśnie dotyczących takich sytuacji pomiędzy osobami tej samej płci. Ale jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o dobro dziecka będzie w dużo większym stopniu realizowana – tłumaczył dalej Andrzej Duda.

Zdaniem prezydenta, to jest “kierunek, w którym powinniśmy podążać; kierunek, który odpowiada całemu szeregowi norm konstytucyjnych dotyczących rodziny, jej charakteru, dzieci – tego, w jaki sposób powinny być zabezpieczone”.

Jak zaznaczył, w przypadku adopcji sytuacja jest bardzo szczególna. – Dziecko, które może być przysposobione, to dziecko pozostające pod szczególną opieką państwa, bo nie ma osób wykonujących wobec niego prawa rodzicielskie. Nastąpi to dopiero w wyniku przysposobienia. Państwo otaczające to dziecko opieką, zgodnie z art. 72 konstytucji, musi w sposób zdecydowany tego dobra dziecka strzec i te zapisy klarują tę kwestię – dodał Andrzej Duda.

niemcy Benedykt XVI nie pojedzie na pogrzeb brata do Ratyzbony

Prezydent wyraził nadzieję, że składana do laski marszałkowskiej propozycja zostanie poparta nie tylko przez posłów Zjednoczonej Prawicy, ale także parlamentarzystów PSL, “przynajmniej niektórych posłów Platformy Obywatelskiej, nie wspomnę już – bo to jest dla mnie oczywiste – przez posłów Konfederacji”. – Wielokrotnie deklarowali, że ich pogląd jest dokładnie zgodny z tym, co ja zaproponowałem. Jest teraz możliwość, aby to udowodnić i dzięki temu ten projekt otrzyma odpowiednie poparcie w polskim parlamencie – dodał Andrzej Duda.

Wcześniej prezydent skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, mający na celu zwiększenie możliwości współdecydowania przez rodziców o rodzajach treści oraz sposobie prowadzenia zajęć dodatkowych organizowanych w szkołach.

Projekt nowelizuje zapisy umieszczone w art. 86 ustawy i mówiące o obowiązku konsultacji z rodzicami, w tym z radą rodziców, wprowadzania i realizowania zajęć dodatkowych w szkole. Działalność wszelkich organizacji pozarządowych i stowarzyszeń, która miałaby być prowadzona na terenie szkoły, wymagać będzie nie tylko zgody dyrekcji szkoły i Rady Szkoły, ale przede wszystkim zgody samych rodziców. Dotyczy to każdej organizacji, niezależnie od jej profilu i sposobu działania. Jeśli chce ona działać na terenie szkoły, prowadzić zajęcia pozalekcyjne czy jakąkolwiek działalność dla dzieci czy z dziećmi lub też prowadzić zajęcia w ramach danego przedmiotu, zobowiązana będzie przedstawić rodzicom w formie konspektu pełną informację o tym, co i w jakiej formule zamierza przekazywać, czego będą dotyczyły te treści oraz kto je będzie przekazywał, a także jakie są kwalifikacje i dotychczasowe doświadczenie tej osoby.

Prezydent podkreślił, że projekt jest przede wszystkim realizacją art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, mówiącego o prawie rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

W trakcie kampanii przed pierwszą turą wyborów prezydenckich Andrzej Duda podpisał też tzw. Kartę Rodziny. Zawarł w niej obietnicę podtrzymania wsparcia socjalnego, ale ponadto zaakcentował potrzebę ochrony dzieci i całej rodziny przed ideologią LGBT. Podkreślił, że zgodnie z Konstytucją małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Potrzebna jest obrona instytucji małżeństwa i nie będzie go w innej postaci niż ta zagwarantowana w ustawie zasadniczej. Dodał, że nie ma też jego zgody na adopcję dzieci przez pary homoseksualne i wprowadzony zostałby zakaz propagowania ideologii LGBT w instytucjach publicznych.

Metropolita katowicki apeluje do górników o oddawanie krwi

pon., 06/07/2020 - 15:46
O oddawanie krwi zaapelował metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, przyłączając się do apelu Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa oraz Ministerstwa Zdrowia. Prośba szczególnie skierowana jest do górników, którzy pokonali COVID-19.

– Jeżeli sytuacja zdrowotna nam na to pozwala i nie ma innych przeciwskazań, zachęcam do przekazania tego szczególnego daru z siebie w jednym z centrum krwiodawstwa. Każda grupa krwi jest cenna i potrzebna – pisze w komunikacie abp Skworc.

Zaznacza też, że przeżywany czas pandemii już niejednokrotnie stworzył nam okazje i możliwości, aby w duchu solidarności zatroszczyć się o siebie nawzajem. Teraz jest kolejna okazja, by pomóc potrzebującym, oddając krew.

– Kościół uczy, że oddanie krwi w celu ratowania ludzkiego życia jest przejawem solidarności chrześcijańskiej i naśladowaniem miłości Boga do ludzi. Jest to przejaw „kultury życia”, o którą tak często apelował św. Jan Paweł II – czytamy w komunikacie.

Abp Skworc wyraża uznanie i podziękowanie tym, którzy już oddali krew, aby mogło zostać wytworzone leczące osocze. – Pełne wiary „Bóg zapłać” za każdy bezinteresowny dar krwi kierujemy pod adresem armii honorowych dawców krwi – pisze arcybiskup.

niemcy Benedykt XVI nie pojedzie na pogrzeb brata do Ratyzbony

Zachęca też duszpasterzy, aby stawali się życzliwymi promotorami krwiodawstwa we wspólnotach parafialnych i sami – o ile ich zdrowie na to pozwala – dołączyli do rzeszy wielkodusznych dawców krwi. W komunikacie metropolita błogosławi diecezjanom na czas wakacyjnego odpoczynku, apeluje także o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego, o trzeźwość i o przestrzeganie obowiązujących zaleceń służb sanitarnych.

Komunikat został rozesłany do parafii i zostanie odczytany w przyszłą niedzielę w ramach ogłoszeń duszpasterskich.

Ks. Tomasz Wojtal, rzecznik metropolity katowickiego przypomina, że chrześcijanie są świadomi swojego odkupienia, które dokonało się przez Krew Jezusa. – Dla chrześcijan krew jest symbolem życia, braterstwa i poświęcenia. Oddanie krwi staje się zatem szczególnym dowodem miłości i troski o bliźniego – podkreśla duchowny zaznaczając, że prośba jest kierowana szczególnie w stronę górników.

Jak wyjaśnia ks. Wojtal, w walce z pandemią z Covid-19 bardzo ważna jest krew osób, które pokonały chorobę. – Dlatego o pomoc metropolita poprosił śląskich górników – zaznacza. Według badań, osocze ozdrowieńców daje nadzieję na skuteczne leczenie COVID-19.

Papież Franciszek wspiera Fundację “Kromka Chleba”

pon., 06/07/2020 - 15:00
Papież Franciszek przez ręce Jałmużnika Papieskiego Kardynała Konrada Krajewskiego przekazał tarnowskiej Fundacji „Kromka Chleba” 5 tys. euro. Fundacja buduje hospicjum, pomaga ubogim i bezdomnym.

„Dzięki tej pomocy przez kolejne miesiące nie będziemy musieli się martwić skąd pozyskać środki na czynsz, media, środki czystości i higieny osobistej, szczególnie ważne i niezbędne w czasie trwającej epidemii” – mówi prezes Anna Czech.

Od 17 lat działająca w Tarnowie Fundacja „Kromka Chleba” pomaga i wspiera osoby bezdomne oraz ubogie, prowadząc dla nich noclegownię, misję dworcową – łaźnię, organizuje również spotkania świąteczne przy wspólnym stole. Z działalności pomocowej nie zrezygnowała w czasie pandemii.

Odkąd została uruchomiona łazienka udzielono tam około pięćdziesięciu tysięcy usług w postaci kąpieli, możliwości wyprania rzeczy, ogolenia się oraz wypicia ciepłego napoju w atmosferze wzajemnego wsparcia. Fundacja stara się też zapewnić gorące posiłki pozyskiwane od darczyńców.

niemcy Benedykt XVI nie pojedzie na pogrzeb brata do Ratyzbony

„Wsparcie Papieża jest o tyle istotne, że Fundacja buduje również pierwsze w mieście stacjonarne Hospicjum Via Spei dla chorych na raka. Obecnie w planie mamy montaż drzwi wewnętrznych. Pandemia zaskoczyła wszystkich, przewartościowała nasze życie, ale też bardzo utrudniła nam dokończenie budowy. Czas epidemii się skończy, zostaną jednak dotychczasowe problemy osób cierpiących na nowotwory. Nie możemy zostawić ich w obliczu nieuleczalnej choroby, tuż przed metą budowy. Działamy dalej i wierzymy, że z Bożą Opatrznością i ludzką dobrocią uda nam się ukończyć to dzieło” – dodaje Anna Czech.

Fundacja prowadzi obecnie zbiórkę na portalu Siepomaga.pl, gdzie zbiera środki na zakup 89 sztuk skrzydeł drzwiowych wewnętrznych. Zbiórka znajduje się TUTAJ.

Szczegółowe informacje o działalności Fundacji można znaleźć na stronie.

Bp Zadarko do pielgrzymów: jadąc przez miasta i wsie, dajecie świadectwo wiary

pon., 06/07/2020 - 14:43
Jadąc przez miasta, wsie w trudnych warunkach epidemii dajecie świadectwo, że człowiek potrafi otworzyć serce na łaskę Boga – powiedział bp Krzysztof Zadarko w czasie inauguracji Pielgrzymki Rowerowej na Jasną Górę, która dotarła do Skrzatusza.

Po dwóch dniach jazdy uczestnicy XI Pielgrzymki Rowerowej na Jasną Górę, którzy wystartowali 4 lipca z Koszalina, dotarli do Skrzatusza. Tu powitał ich bp Krzysztof Zadarko, delegat KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek, który przewodniczył Mszy św. w diecezjalnym sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Wzięli w niej udział także ci uczestnicy pielgrzymki rowerowej, którym w tym roku nie było dane dołączyć do grupy cyklistów, z powodu pandemii ograniczonej do 11 osób, a którzy chcą jej towarzyszyć duchowo i przez łącza internetowe.

W homilii bp Zadarko docenił determinację pielgrzymów, którzy mimo trudnych okoliczności ruszyli na pielgrzymi szlak i dają w ten sposób świadectwo wiary. Nawiązując do słów papieża Franciszka zauważył, że sport jest nie tylko fascynacją, ale przestrzenią, która prowadzi do spotkania z drugim człowiekiem, formą do budowania bliskości nawet z rywalem – poprzez doświadczenie wspólnoty.

Biskup namawiał, by czas pielgrzymowania poświęcić nie tylko na zmaganie się z wysiłkiem, ale także na medytację, odkrywania piękna człowieczeństwa i wiary.

– Jadąc przez miasta, wsie i spotykając ludzi zadajecie sobie sprawę, że to nie jest tylko wasza prywatna sprawa. Ale że przejeżdżając przez Polskę właśnie w tych trudnych warunkach epidemii dajecie świadectwo, że człowiek potrafi otworzyć serce na łaskę Boga i zaufać Mu całkowicie – mówił.

Reżim sanitarny ograniczający wiele działań duszpasterskich, a w przypadku pielgrzymki rowerowej redukujący liczbę jej uczestników, bp Zadarko polecił traktować jako formę ascezy. – Asceza to dyscyplina potrzebna człowiekowi, by opanowując samego siebie, otwierał serce na Boga i drugiego człowieka – powiedział i przekonywał, by tych ograniczeń nie traktować jako zła koniecznego, ale jako szacunek i miłość wobec innych. – Respekt wobec przepisów nie jest niczym innym jak szacunkiem wobec nich.

Pielgrzymom towarzyszą słowa “Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”. To wezwanie św. Jana Pawła II z jego II pielgrzymki do ojczyzny, przypomniane w setną rocznicę urodzin papieża. Wygłoszone na pielgrzymim szlaku konferencje oparte o nauczanie papieża będą dostępne dla wszystkich, także online na fanpage’u rowerowa.info.

– Św. Jan Paweł II bardzo mocno stawia nam pytania o wiarę – mówi ks. Tomasz Roda, kierownik pielgrzymki. – I prowadzi nas, byśmy następnie my stawiali wymagania samym sobie, po to, by żyć w prawdzie, być człowiekiem bez względu na mody. Chcemy przez te osiem pielgrzymkowych dni uczyć się, jak pilnować daru, który złożył Bóg w każdym z nas, jak to szanować, rozwijać – w sferze ciała, emocji, ducha.

Kraków: prezydent USA Herbert Hoover przyjaciel i darczyńca Polski patronem ronda

pon., 06/07/2020 - 14:43
Prezydent USA w latach 1929-1933 Herbert Hoover, wielki przyjaciel i darczyńca Polski został patronem ronda w Krakowie. Dzisiaj z udziałem prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, konsula generalnego USA w Krakowie Patricka T. Slowinskiego oraz przedstawicieli Rady Miasta Krakowa odbyła się uroczystość nadania jego imienia skrzyżowaniu w ciągu ul. Mirowskiej. Inicjatorem nadania imienia jest Towarzystwo Jana Karskiego, które zabiegało o nadanie imienia, podkreśliło, że Hoover zorganizował po I i II wojnie światowej największą pomoc humanitarną dla Polski.

„To, co zrobił Herbert Hoover dla Polski i Polaków nie ma precedensu. Pozostaje w naszej historii człowiekiem, który zorganizował największą pomoc humanitarną oraz ocalił największą ilość ludzkich żyć. Dzięki niemu powracająca na mapę Europy Polska ocalała od katastrofy biologicznej głodu i epidemii chorobowych” – napisano w przesłaniu Towarzystwa Karskiego z okazji uroczystość otwarcia ronda.

W imieniu rodziny listownie podziękował Towarzystwu Jana Karskiego, a także miastu i jego prezydentowi Allan Hoover III. „Nazwanie ronda na cześć Herberta Hoovera jest z pewnością właściwe. Także i z tego powodu, iż był zwolennikiem projektów robót publicznych w całych Stanach Zjednoczonych, w tym znanej na całym świecie zapory noszącej jego imię” – napisał.

Według przywołanych przez niego statystyk po I wojnie światowej Amerykańska Administracja Pomocy, kierowana przez Hoovera, pomogła ponad 2 mln głodujących polskich dzieci. Organizacja pozyskała dla Polski 400 tys. ton artykułów żywnościowych, przy szacowanym koszcie 130 mln dolarów. Prowadziła 10 tys. kuchni wydających posiłki. W ciągu czterech lat po wojnie organizacja ta dostarczyła Polakom pół miliarda posiłków.

Z kolei w 1945 r. Hoover powrócił do Polski, aby zorganizować Komisję Pomocy Polskiej – organizację, która pomagała w walce z głodem dzieci w kraju zniszczonym przez wojnę. „Jeśli ktokolwiek urodził się w latach 1946-1960, prawdopodobnie skorzystał z pomocy tej organizacji” – czytamy w liście od rodziny byłego prezydenta.

Herbert Clark Hoover był cenionym ekspertem górniczym, międzynarodowym doradcą wielu spółek wydobywczych na całym świecie, jednym z najbardziej znanych amerykańskich polityków w międzywojennej Europie, sekretarzem do spraw handlu i prezydentem USA.

Urodził się 10 sierpnia 1874 r. w West Branch (Iowa), zmarł 20 października 1964 r. w Nowym Jorku. Pochodził z ubogiej rodziny wiejskiego kowala ze stanu Iowa. Wcześnie osierocony, poznał smak biedy i samotności. Jednak dzięki ciężkiej pracy i uporowi w zdobywaniu wykształcenia, wspierany głęboką wiarą, piął się niezwykle szybko po szczeblach kariery zawodowej i politycznej, by wreszcie w 1929 r. osiągnąć najwyższe stanowisko w państwie – fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, który zajmował do roku 1933.

Na swojej drodze spotykał wielu ludzi, którzy mając wpływ na bieg historii, wspierali go w tej misji. Należał do nich Ignacy Jan Paderewski, światowej sławy pianista i kompozytor, ideowy przywódca Polonii amerykańskiej, premier rządu RP w 1919 r., z którym Hoovera łączyła wieloletnia przyjaźń oraz współpraca na rzecz odrodzenia państwa polskiego i jego odbudowy z wojennych zniszczeń.

W 1919 r. Hoover odwiedził Warszawę, Lwów i Kraków. W tym samym roku Uniwersytet Jagielloński w uznaniu zasług na polu poprawy stanu zdrowia Polaków nadał Herbertowi Hooverowi honorowy doktorat. W 1922 roku Sejm Ustawodawczy przyznał Herbertowi Hooverowi tytuł Honorowego Obywatela Rzeczpospolitej Polskiej.

Ryszard Kopiec: Panteon Górnośląski będzie zbiorem otwartym

pon., 06/07/2020 - 14:43
Panteon Górnośląski będzie zbiorem otwartym – powiedział w poniedziałek 6 lipca w „Rozmowie Poranka” archidiecezjalnego Radia eM Ryszard Kopiec, nowo powołany dyrektor śląskiej placówki. Przypomniał, że inicjatorem powołania do życia Panteonu jest abp Wiktor Skworc.

Jak wyjaśnił Ryszard Kopiec, metropolita katowicki już w 2013 r. skierował otwarty list do ówczesnego marszałka województwa śląskiego. Jednak dopiero w 2017 r. opracowane zostały projekt koncepcyjny i program funkcjonalny Panteonu.

Opracowany projekt oceniła Archidiecezjalna Komisja Architektury Sakralnej, muzealnicy i eksperci. W 2018 r. scenografię muzealną zaprojektowała Fabryka Dekoracji z Krakowa. W tym samym roku powstał roboczy zespół interdyscyplinarny na czele z ks. dr. Łukaszem Gawłem, proboszczem Katedry Chrystusa Króla w Katowicach. Obecny dyrektor Panteonu nadzorował prace związane z wykonaniem projektów budowlanych i wykonawczych. – Równocześnie zespół historyków pod kierunkiem ks. prof. Henryka Olszara przygotował biogramy postaci, które będą prezentowane w Panteonie – wyjaśnił Ryszard Kopiec.

Wytłumaczył też, że w 2020 r. planowane prace związane z przebudową i realizacją inwestycji stanowią 16% całego przedsięwzięcia. Powołując się na opinie ekonomistów stwierdził, że nie powinno w tym przeszkodzić spowolnienie gospodarcze. Wyższe wydatki zaplanowane są na lata 2021 – 2022.

Jak powiedział Kopiec na antenie Radia eM, w tym roku można spodziewać się prezentacji merytorycznego zakresu ekspozycji. W przyszłym roku mają być szerzej prezentowane w mediach sylwetki poszczególnych postaci, które znajdą się na wystawie stałej. Gwarancją prawidłowości doboru bohaterów mają być rzetelne badania historyczne prowadzone na Uniwersytecie Śląskim, wsparte badaniami Instytutu Pamięci Narodowej.

Obecnie trwają prace nad przystosowaniem wnętrz, czyli pomieszczeń w podziemiach katowickiej katedry Chrystusa Króla. Ryszard Kopiec podkreślił, że wielu projektantów ocenia je jako fascynujące, dają bowiem możliwość ciekawego zaprezentowania multimedialnej ekspozycji. Dla zwiedzających będzie też udostępniony taras widokowy na dachu świątyni.

Projekt Panteonu Górnośląskiego powstał dzięki zaangażowaniu finansowemu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, Miasta Katowice oraz Archidiecezji Katowickiej. Pierwsi zwiedzający mieliby pojawić się w nim w 2022 roku, czyli w 100. rocznicę przyłączenia Śląska do Polski.