Subskrybent kanałów

Wielki Czwartek – dzień kapłaństwa i Eucharystii

W Wielki Czwartek Kościół katolicki rozpoczyna Triduum Paschalne. Chrześcijanie wspominają tego dnia Ostatnią Wieczerzę, na której Jezus ustanowił sakramenty Eucharystii i kapłaństwa.

Wielki Czwartek jest szczególnym świętem kapłanów. Rankiem, jeszcze przed wieczornym rozpoczęciem Triduum Paschalnego, ma miejsce szczególna Msza św. We wszystkich kościołach katedralnych biskup diecezjalny wraz z kapłanami (nierzadko z całej diecezji) odprawia Mszę św. Krzyżma. Podczas niej biskup święci oleje (chorych i krzyżmo), które przez cały rok służą przy udzielaniu sakramentów chrztu, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych. Kapłani koncelebrujący ze swoim biskupem odnawiają przyrzeczenia kapłańskie. Msza Krzyżma jest wyrazem jedności i wspólnoty duchowieństwa diecezji.

Wieczorem w kościołach parafialnych i zakonnych Mszą Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna się Triduum Paschalne. Przed rozpoczęciem liturgii opróżnia się tabernakulum, w którym przez cały rok przechowywany jest Najświętszy Sakrament. Odtąd aż do Nocy Zmartwychwstania pozostaje ono puste.

Msza św. ma charakter bardzo uroczysty. Jest dziękczynieniem za ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa służebnego. Ostania Wieczerza, którą Jezus spożywał z apostołami, była tradycyjną ucztą paschalną, przypominającą wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej. Wszystkie gesty i słowa Jezusa, błogosławieństwo chleba i wina nawiązują do żydowskiej tradycji.

Jednak Chrystus nadał tej uczcie nowy sens. Mówiąc, że poświęcony chleb jest Jego Ciałem, a wino Krwią, ustanowił Eucharystię. Równocześnie nakazał apostołom: „To czyńcie na Moją pamiątkę”. Tradycja upatruje w tych słowach ustanowienie służebnego kapłaństwa, szczególne włączenie apostołów i ich następców w jedyne kapłaństwo Chrystusa.

Mandatum

W liturgii podczas śpiewu hymnu „Chwała na wysokości Bogu”, którego nie było przez cały Wielki Post, biją dzwony. Po homilii może mieć miejsce obrzęd umywania nóg. Główny celebrans (przeważnie jest to przełożony wspólnoty – biskup, proboszcz, przeor), umywa i całuje stopy dwunastu mężczyznom. Przypomina to gest Chrystusa i wyraża prawdę, że Kościół, tak jak Chrystus, jest nie po to, żeby mu służono, lecz aby służyć.

Po Mszy św. rusza procesja do tzw. ciemnicy. Tam rozpoczyna się adoracja Najświętszego Sakramentu. Wymownym znakiem odejścia Jezusa, który po Ostatniej Wieczerzy został pojmany, jest ogołocenie centralnego miejsca świątyni, czyli ołtarza. Aż do Wigilii Paschalnej ołtarz pozostaje bez obrusu, świec i wszelkich ozdób.

Życzenia dla kapłanów od prymasa Wojciecha Polaka

„Życzę, abyśmy byli znakiem nadziei i pokoju, których oczekuje od nas Pan”, powiedział Prymas Polski, arcybiskup Wojciech Polak, w życzeniach skierowanych do kapłanów na Wielki Czwartek.

– Wielki Czwartek to dzień ustanowienia Eucharystii i sakramentu święceń. Wracamy do Wieczernika, do źródeł naszego kapłaństwa, do naszej posługi, która ma swoje źródło i swój początek w Chrystusie Zmartwychwstałym. On daje nam dar swojego Ducha, posyła nas do naszych sióstr i braci – przypomniał prymas Polski.

Metropolita gnieźnieński wyraził życzenie, by wszyscy kapłani w szczególny sposób odnowili w sobie łaskę sakramentu, który został im dany przez włożenie rąk. Zachęcił, by odważnie i z nadzieją głosili Chrystusa siostrom i braciom.

– Dziękując Wam wszystkim, drodzy Bracia w Chrystusowym kapłaństwie za Waszą posługę, życzę, abyśmy tak odnowieni stawali się dla tego świata znakiem nadziei i pokoju, których oczekuje od nas Pan – powiedział abp Wojciech Polak.

Życzenia dla duchownych opublikowane zostały w środę wieczorem na stronie Konferencji Episkopatu Polski.

Krzeptówki nowym sanktuarium narodowym

Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na zakopiańskich Krzeptówkach zostało nowym Sanktuarium Narodowym. Uchwałę ustanawiającą nowe Sanktuarium Narodowe przekazał przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki 28 marca na ręce przełożonego prowincjalnego Księży Pallotynów ks. Zenona Hanasa i kustosza Sanktuarium ks. Mariana Muchy.

Sanktuarium Narodowe Matki Bożej Fatimskiej na zakopiańskich Krzeptówkach zostało ustanowione uchwałą Konferencji Episkopatu Polski z 14 marca br. Dokument przekazał dziś, 28 marca, przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki na ręce przełożonego prowincjalnego Księży Pallotynów ks. Zenona Hanasa i kustosza Sanktuarium ks. Mariana Muchy podczas spotkania w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.

Uroczyste i liturgiczne ogłoszenie zakopiańskich Krzeptówek Sanktuarium Narodowym Matki Bożej Fatimskiej zaplanowano na 13 maja, podczas inauguracji tegorocznych celebracji fatimskich. Aktu tego dokona metropolita krakowski, zastępca przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp Marek Jędraszewski.

Nauczanie Jana Pawła II o obronie życia wciąż aktualne

Zalążek dzisiejszego centrum fatimskiego założyli na Krzeptówkach Pallotyni Prowincji Chrystusa Króla za zgodą ówczesnego metropolity krakowskiego abp. Eugeniusza Baziaka w 1950 roku. W 1961 roku biskup diecezji, na terenie której leży Fatima, przekazał kard. Stefanowi Wyszyńskiemu Figurę Matki Bożej Fatimskiej. Figura została poświęcona przez ówczesnego biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej bp. Karola Wojtyłę i pielgrzymowała po parafiach w Polsce.

13 maja 1981 r. po zamachu na życie Jana Pawła II, podczas modlitwy o uratowanie życia Papieża przed Figurą Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach wierni podjęli zobowiązanie, że jeśli Bóg uratuje życie Papieża, na tym miejscu wybudują kościół dziękczynienia. 21 października 1987 r. Jan Paweł II dokonał w Rzymie koronacji Figury Matki Bożej Fatimskiej z Krzeptówek. Natomiast 7 czerwca 1997 r. podczas swojej pielgrzymki do Polski konsekrował kościół. 6 czerwca 2017 r. w 20 lat po tym wydarzeniu i w 100-lecie objawień fatimskich w Sanktuarium na Krzeptówkach miała miejsce historyczna uroczystość z udziałem Konferencji Episkopatu Polski, podczas której został ponowiony Akt poświęcenia Ojczyzny i Kościoła w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi.

Abp Jędraszewski: spójrzmy na nasze zmagania w świetle Poranka wielkanocnego

Abp Marek Jędraszewski skierował do diecezjan specjalny list na Wielkanoc 2018. „W świetle radości Poranka wielkanocnego zechciejmy, Moi Drodzy, spojrzeć także na nasze współczesne zmagania o prawe sumienia, o obecność Ewangelii w naszym życiu osobistym i społecznym, o wzajemne pojednanie w duchu prawdy i wzajemnej miłości” – zachęcił w nim metropolita krakowski.

Na początku przypomniał on słowa poematu „Wigilia wielkanocna 1966”, który Karol Wojtyła napisał jako metropolita krakowski w roku obchodów Millennium Chrztu Polski. „Jest taka Noc, gdy czuwając przy Twoim grobie, najbardziej jesteśmy Kościołem – jest to noc walki, jaką toczy w nas rozpacz z nadzieją: ta walka wciąż się nakłada na wszystkie walki dziejów, napełnia je wszystkie w głąb” – zacytował.

Jak ocenił hierarcha, ta noc walki rozpaczy z nadzieją zakończyła się radością Poranka wielkanocnego. „Właśnie wtedy Zmartwychwstały Chrystus zwyciężył grzech, śmierć i szatana” – podkreślił.
Zaznaczył, że w pryzmacie tego Jezusowego zwycięstwa i w ramach przeżywania 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, trzeba popatrzeć z wielką wdzięcznością na walki wielu pokoleń naszych ojców o wolną i sprawiedliwą Polskę.

„W świetle radości Poranka wielkanocnego zechciejmy, Moi Drodzy, spojrzeć także na nasze współczesne zmagania o prawe sumienia, o obecność Ewangelii w naszym życiu osobistym i społecznym, o wzajemne pojednanie w duchu prawdy i wzajemnej miłości” – zachęcił metropolita.
„Na takie właśnie przeżywanie Świąt Zmartwychwstania Pańskiego wszystkim Wam, Drodzy Archidiecezjanie, z serca błogosławię” – zakończył swój list abp Jędraszewski.

Tłumy na pogrzebie ks. Bartkowicza

Rodzina, tłumy mieszkańców Dębicy, a także kapłani i misjonarze pożegnali ks. Adama Bartkowicza ze Stowarzyszenia Misji Afrykańskich. Polski misjonarz utonął 20 marca w oceanie w Dar Es Salaam w Tanzanii. Zginął ratując swojego kolegę – kapłana. Miał 35 lat. Msza św. pogrzebowa przy urnie kapłana została odprawiona w jego rodzinnej parafii pw. Matki Bożej Anielskiej w Dębicy.

Bp Stanisław Salaterski, który przewodniczył Mszy św. powiedział, że ks. Adam znalazł drogę, która jego śmierć uczyniła niezwykłą. „Ta droga to rozpoznanie powołania kapłańskiego, decyzja na posługiwanie na terenach misyjnych, to świadectwo ofiarowania życia dla drugiego kapłana. Taka droga, której wzorem jest Chrystusowa Ewangelia i życie Jezusa Chrystusa, uczyniła z jego śmierci wypełnienie, bo mówi o jego szlachetności, bohaterstwie i świętości” – powiedział biskup.

Ks. Adam był misjonarzem z głębi serca – mówił w homilii ks. Wacław Dominik, SMA. „Był Bożym kapłanem. Wybrał życie wśród ludzi często opuszczonych i biednych. Niósł ludziom Dobrą Nowinę, że Bóg ich kocha, że każda osoba jest ważna” – dodał.

Zdaniem ks. Dominika, misjonarz dosłownie wypłynął na głębię, aby zarzucać sieci Bożej miłości, która ratuje życie. „Jestem przekonany że śmierć ks. Adama była kwintesencją Jego życia. To nie przypadek, że ks. Adam umarł ratując życie drugiego człowieka. Była to prosta konsekwencja jego wieloletnich wyborów. Ostatnie momenty życia ks. Adama nie objawiają więc jakiegoś nowego rysu jego charakteru, ale raczej podkreślają to, co w nim już od dawana było. Prawdziwa miłość to dawanie. Teraz i my musimy dawać miłość, aż będzie nas bolało. Ty ks. Adamie ukochałeś do bólu, ukochałeś do śmierci. Jeżeli miłość jest egzaminem, który miałeś zdać pod wieczór twojego życia, to jestem przekonany, że zdałeś go celująco” – powiedział.

Ks. Wacław Dominik, SMA mówił też, że ks. Adam był osobą skromną, nie szukał rozgłosu, a wszyscy, którzy go znali wiedzieli, że mogli na niego liczyć. Miał też hobby – samoloty. „Miał więc plan, by zrobić kurs pilota, aby samolotem móc dotrzeć do ludzi żyjących w najdalszych wioskach w Tanzanii” – opowiadał kapłan.

– Każdy misjonarz odchodzi za wcześnie – powiedział podczas pogrzebu o. Kazimierz Szymczycha, sekretarz Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

„Śmierć misjonarza woła o powołania misyjne, kapłanów, zakonników, sióstr i świeckich, którzy będą zwiastować Dobrą Nowiną i poniosą pokój, a młodzi ludzie z odwagą pójdą za głosem Chrystusa. Ta śmierć woła o świętość rodzin, o dobroć i miłość między ludźmi” – powiedział.

W pogrzebie uczestniczył o. Francis Rosario – radca generalny SMA, który przyleciał z Rzymu. Był jednym z niewielu, który ostatnio rozmawiał z ks. Adamem podczas programu formacyjnego. „Spędziłem z nim 10 dni. Był bardzo szczęśliwym człowiekiem. Opowiadał mi jak bardzo jest wdzięczny rodzicom. Wspominał, jak po śmierci ojca, jego matka dodawała mu odwagi, by wracał na misje. W Tanzanii oddał życie za księdza, który pochodzi z Zambii. To wymiar uniwersalności rodziny ludzkiej. Teraz są ludzie na różnych kontynentach, którzy obchodzą żałobę po śmierci ks. Adama. To świadectwo misyjne. Świat XXI wieku potrzebuje usłyszeć to przesłanie, że cały świat to jedna rodzina. Jesteśmy wszyscy dziećmi tej samej uniwersalnej rodziny. To jest przesłanie, które ja słyszę stojąc pod krzyżem razem z wami wszystkimi – Adam stał się nasieniem i Pan Bóg przyniesie więcej owoców z tego nasienia” – powiedział podczas pogrzebu.

Podczas Mszy św. ogłoszono także, że w kwietniu swój przyjazd do Dębicy zapowiedział jeden z biskupów z Tanzanii, którzy chce się pomodlić przy grobie ks. Adama.

Po Mszy doczesne szczątki zmarłego misjonarza zostały złożone w grobowcu kapłańskim na cmentarzu komunalnym przy ul. Cmentarnej w Dębicy.

Ksiądz Adam Bartkowicz, misjonarz ze Stowarzyszenia Misji Afrykańskich (SMA) urodził się 1 kwietnia 1983 roku w Dębicy, w diecezji tarnowskiej.

W latach 1990–1998 uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 3 im. gen. Tadeusza Bora- Komorowskiego w Dębicy. Następnie kształcił się w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Dębicy i tam również otrzymał tytuł Technika Technologii Drewna.
Po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Stowarzyszenia Misji Afrykańskich w Borzęcinie Dużym k. Warszawy.

Począwszy od października 2003 do czerwca 2006 roku studiował przez dwa lata filozofię i przez rok teologię dojeżdżając do Wyższego Seminarium Duchownego Księży Pallotynów w Ołtarzewie.

Po ukończeniu kursu językowego w Wielkiej Brytanii, ks. Adam poleciał w październiku 2007 roku na rok stażu pastoralnego do Tanzanii. Okres ten spędził najpierw w parafii Bugisi a następnie w parafii Mwandoya w diecezji Shinyanga. Pomagał ludziom w pogłębianiu ich relacji z Panem Bogiem, uczył katechezy, oraz doskonalił swoją znajomość języka swahili.

W października 2008 roku ks. Adam rozpoczął w Calavi (Benin) Międzynarodowy Nowicjat w otoczeniu kleryków SMA z różnych kontynentów.

W 2009 podjął studia teologii w Tangaza College w stolicy Kenii, Nairobi. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 czerwca 2013 roku w Dębicy w jego rodzinnej parafii.

Po święceniach kapłańskich, ks. Adam został wysłany do pracy misyjnej do Tanzanii, do parafii Ngudu, w diecezji Mwanza. Od listopada 2015 roku, pracował na wyspie Ukara w diecezji Bunda. W styczniu tego roku, ks. Adam udał się do Bagamoyo aby uczestniczyć w programie formacyjnym. 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim, ratując swojego kolegę – kapłana, który zaczął się topić.

Bp Turzyński: mniej zakupów i porządków, więcej czasu na Triduum Paschalne

Do uczestnictwa w nabożeństwach Triduum Paschalnego zachęca wiernych bp Piotr Turzyński. Biskup pomocniczy diecezji radomskiej zwrócił uwagę, że święta wielkanocne nie powinny ograniczać się tylko do poświęcenia pokarmów.

Bp Turzyński podkreślił, że wiara jest olbrzymią siłą, a w jej centrum jest Triduum Paschalne. – To są największe wydarzenia, to najpiękniejsza liturgia, porywająca i pełna zadumy oraz smutku, jak również cierpienia. Warto w tym wszystkim uczestniczyć. Wielkanoc nie powinna ograniczać się do święcenia koszyczków z pokarmami. Apeluję, by mniej czasu poświęcać na porządki, zakupy, a więcej chwil poświęcić na Triduum Paschalne – mówił gość Radia Plus Radom.

Z kolei biskup Henryk Tomasik zaprosił na mszę krzyżma do radomskiej katedry. Przypomniał, że w Wielki Czwartek Chrystus ustanowił Eucharystię oraz sakrament kapłaństwa. – W liturgiczne wspomnienie tych wydarzeń cała wspólnota wierzących w uroczysty sposób dziękuje Bogu za te sakramenty, które służą budowaniu jedności Kościoła – podkreślił ordynariusz radomski. – O godzinie 10.00 wspólnie będziemy uczestniczyć w koncelebrowanej mszy świętej krzyżma składając dziękczynienie za powołanie i sakrament kapłaństwa – dodał bp Tomasik.

W Wielki Piątek, oraz w Wielką Sobotę, o godzinie 9.00, w katedrze radomskiej odbędzie się Liturgia Jutrzni.

Mszy Wieczerzy Pańskiej w radomskiej katedrze połączonej z obrzędem umycia nóg o godz. 18.00 będzie przewodniczył biskup Henryk Tomasik. Liturgia Wielkiego Piątku rozpocznie się o godz. 18.00 pod przewodnictwem biskupa Adam Odzimka, zaś liturgii sobotniej Wigilii Paschalnej (18.00) będzie przewodniczył biskup Piotr Turzyński. Mszy świętej z procesją rezurekcyjną o godz. 6.00 będzie przewodniczył bp Henryk Tomasik. Nabożeństwo będzie transmitowane przez Radio Plus Radom.

Liturgista ks. Tomasz Herc przypomniał, że w Wielki Czwartek pogrzeb odbywa się normalnie ze śpiewem. Nie wolno jednak celebrować żadnej Mszy świętej żałobnej tego dnia. W kościele sprawuje się Liturgię Słowa i Obrzęd Ostatniego pożegnania. Nie udziela się uczestnikom pogrzebu Komunii świętej.

– Od Wielkiego Czwartku wieczorem do Wigilii Paschalnej nie wprowadza się trumny z ciałem do kościoła, w którym odbywa się adoracja Najświętszego Sakramentu. Obrzędy pogrzebowe należy sprawować w kaplicy przedpogrzebowej lub domu zmarłego oraz na cmentarzu. Nie wolno udzielać Komunii świętej poza Liturgią Męki Pańskiej. Nie używa się dzwonów. Po Wielkanocy należy celebrować Mszę za zmarłego – informuje ks. Herc.

W dniach oktawy Wielkanocy dozwolona jest Msza święta pogrzebowa w okresie wielkanocnym i pogrzeb sprawuje się jak zwykle w szatach koloru czarnego lub fioletowego.

Katowice: życzenia w kurii metropolitalnej

W Wielką Środę w kurii metropolitalnej była możliwość złożenia życzeń świątecznych biskupom oraz pracownikom kurii i instytucji diecezjalnych. Na uroczystość przybyli także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz służb mundurowych województwa śląskiego.

– Na koniec naszych życzeń zawsze mówimy „Amen”. Wypada, aby tym razem dodać jeszcze jedno słowo: „Alleluja”, bo radujemy się tą rzeczywistością Zmartwychwstania – powiedział metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.

W katowickiej kurii byli obecni biskupi pomocniczy archidiecezji katowickiej Marek Szkudło oraz Adam Wodarczyk, a także abp senior Damian Zimoń wraz z księżmi pracującymi w kurii katowickiej. Nie zabrakło przedstawicieli młodych z ruchów młodzieżowych oraz sióstr zakonnych posługujących w kurii, jak i przełożonych żeńskich zgromadzeń z terenu archidiecezji.

Podczas uroczystości głos zabrali m.in. Mariusz Trepka, II wicewojewoda śląski, Michał Gramatyka, przedstawiciel marszałka województwa śląskiego oraz Kazimierz Karolczak, przewodniczący Zarządu Śląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. – Cieszę się, że te święta wielkanocne są w tym roku obchodzone pierwszy raz w takim metropolitalnym gronie – mówił. Miasto Katowice reprezentował natomiast wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun.

Do gmachu katowickiej kurii w Wielką Środę przybyli także przedstawiciele służb mundurowych: nadinsp. Krzysztof Justyński, komendant Wojewódzki Policji, brygadier Jacek Kleszczewski Śląski Komendant KW Straży Pożarnej, płk. Adam Jopek, komendant Śląskiego Oddziału Straży Granicznej.

Życzeniom towarzyszył akompaniament Żeńskiej Orkiestry Salonowej pod dyrekcją Grzegorza Mierzwińskiego, któremu towarzyszył baryton Adam Żak. Życzenia świąteczne w katowickiej kurii metropolitalnej są wieloletnią tradycją. Przedstawiciele władz państwowych oraz samorządowych, jak również wszyscy chętni przybywają do kurii, aby złożyć życzenia biskupom archidiecezji katowickiej.

Bp Milewski: prawdziwe życie zawsze naznaczone jest krzyżem

O tym, że w realnym prawdziwym życiu zawsze obecny jest krzyż i że chrześcijanin zawsze powinien trzymać się krzyża Chrystusowego, mówił bp Mirosław Milewski podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej z udziałem niepełnosprawnych mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Goślicach koło Płocka.

Bp Mirosław Milewski przewodniczył nabożeństwu Drogi Krzyżowej w parku otaczającym Dom Pomocy Społecznej w Goślicach koło Płocka. „Przeżycie Drogi Krzyżowej w tym miejscu, razem z wami, to dla mnie wielka łaska: bo przeżywam ją z ludźmi, którzy naznaczeni są krzyżem choroby, krzyżem cierpienia, którzy są wyraźnym znakiem Chrystusa cierpiącego. Dzięki obecności wśród was czuję się lepiej przygotowany do przeżywania najważniejszych tajemnic naszej wiary” – zaznaczył hierarcha.

Przywołał także Drogę Krzyżową sprzed 13 lat, z roku 2005 r., kiedy to św. Jan Paweł II przewodniczył w Wielki Piątek swojej ostatniej Drodze Krzyżowej w rzymskim Koloseum. Ludzie na całym świecie nie zobaczyli wprawdzie w telewizji jego twarzy, ale pochyloną sylwetkę cierpiącego człowieka, który trzymał prosty, drewniany krzyż w swoim ręku. Można było odnieść wrażenie, że św. Jan Paweł II „przytulał się do krzyża”.

„Ten obraz uświadomiły mi, że prawdziwe, realne życie, to takie życie, w którym obecny jest krzyż. Nie ma życia bez krzyża. Prawdziwe życie chrześcijanina, to życie naznaczone krzyżem. Współczesny świat kusi nas i chce nam pokazać, że nie ma cierpienia ani słabości, ale to nieprawda, to fałszywy i złudny obraz, bo prawdziwe życie zawsze jest naznaczone krzyżem” – podkreślił biskup pomocniczy diecezji płockiej.

Bp Milewski zaakcentował też, że najbardziej właściwą postawą w życiu, bez względu na to kim się jest, to „trzymanie się krzyża Chrystusa, bo tylko wtedy droga ziemskiego życia ma sens”.

Krzyż podczas nabożeństwa nieśli niepełnosprawni mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w Goślicach. W nabożeństwo włączyli się także miejscowi strażacy oraz uczniowie lokalnych szkół.

Dom Pomocy Społecznej w Goślicach powstał w 1958 r. Położony jest 10 km od Płocka. Znajduje się na terenie dawnego majątku szlacheckiego, na który składa się zabytkowy park i kompleks budynków, w tym m.in. XVIII-wieczny neobarokowy dworek. Osoby niepełnosprawne intelektualnie otrzymują w nim pomoc w procesie edukacji, wspomagania rozwoju i optymalnego przystosowania do samodzielnego funkcjonowania.

W domu mieszka około 150 dzieci i młodzieży niepełnosprawnej intelektualnie. Podopieczni mają zapewnioną całodobową opiekę medyczną oraz wsparcie psychologa i psychiatry. Rozwijają swoje zainteresowania w różnego rodzaju sekcjach terapeutycznych. Na terenie domu działa Zespół Szkół Specjalnych, który zapewnia mieszkańcom rozwój rewalidacyjno-edukacyjny.

Boże Ciało z tradycją kwietnych dywanów w Spycimierzu – dziedzictwem kultury

Boże Ciało z najstarszą w Polsce, sięgającą 200 lat, tradycją kwietnych dywanów w Spycimierzu (w diecezji włocławskiej) została wpisana na Krajową Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Aktu tego dokonał minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.

O wpisanie na listę wnioskowało Parafialne Stowarzyszenie „Spycimierskie Boże Ciało” i proboszcz parafii ks. Wojciech Kaźmierczak. Dokument potwierdzający wpis został podpisany 14 lutego 2018 r.

Spycimierskie Boże Ciało ma około dwustuletnią tradycję i spośród innych procesji Bożego Ciała obchodzonych w kraju wyróżnia ją wyznaczenie trasy procesji kwietnym dywanem usypywanym w celu oddania czci Bogu, który według tradycji ludowej tego dnia „schodzi z ołtarzy”.

Kwiaty niemal od zawsze wpisane były w obchody tego święta. „Spycimierski dywan kwiatowy” liczący około kilometra długości usypywany jest z kolorowych płatków oraz całych kwiatów ogrodowych i polnych. Praca nad jego przygotowaniem jest zadaniem angażującym całą społeczność parafii liczącą niewiele ponad 600 osób. Każdego roku do Spycimierza na Boże Ciało przyjeżdżają tłumy wiernych z całej Polski.

Przygotowanie wniosku o wpisanie na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego wiązało się z podjęciem szeregu działań przewidzianych przez Narodowy Instytut Dziedzictwa (NID). Zebranie dokumentacji fotograficznej i wszelkich materiałów związanych z Bożym Ciałem w parafii Spycimierz należało do proboszcza i członków stowarzyszenia oraz parafian. Wniosek poparto podpisami setek osób.

We wrześniu w Lublinie planowana jest uroczysta Gala z wręczeniem przez ministra oficjalnie decyzji o wpisach na Krajową listę.

Obecnie Stowarzyszenie „Spycimierskie Boże Ciało” wraz z włoskimi stowarzyszeniami kwiatowymi rozpoczęło starania o wpisanie Bożego Ciała z tradycją kwietnych dywanów w Spycimierzu na światową listę dziedzictwa UNESCO.

Na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego znajdują się już m.in.: Szopkarstwo krakowskie; Pochód Lajkonika czy Procesja Bożego Ciała w Łowiczu.

Stowarzyszenie „Spycimierskie Boże Ciało” powstało 2 marca 2016 r. z inicjatywy proboszcza ks. Wojciecha Kaźmierczaka i mieszkańców parafii Spycimierz. Od początku spotkało się z poparciem ze strony burmistrza gminy Uniejów.

Głównym celem Stowarzyszenia jest aktywne podtrzymywanie wśród parafian ponad dwustuletniej tradycji układania dywanów kwiatowych na uroczystość Bożego Ciała w Spycimierzu i dbanie o religijny wymiar i sakralny charakter uroczystych obchodów Bożego Ciała.

Stowarzyszenie było wzorowane na włoskich stowarzyszeniach kwiatowych, od 2002 r.zrzeszonych w stowarzyszeniu „Infioritalia”.

Przetrwanie dziedzictwa niematerialnego w jego wielkim bogactwie jest warunkiem utrzymania różnorodności kulturowej w obliczu postępującej globalizacji. Wartość niematerialnego dziedzictwa kulturowego dostrzeżona została przez UNESCO, które w 2003 r. uchwaliło Konwencję w sprawie ochrony tego dziedzictwa.

Po wejściu w życie Konwencji w naszym kraju (16 sierpnia 2011 r.), nakreślone przez UNESCO dziedziny zostały przeformułowane i dostosowane do polskiej specyfiki przez ministerialny Zespół ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.

Staniątki: kupując baranki wielkanocne można wspomóc opactwo benedyktynek

Baranki wielkanocne z ciasta i z cukru, ozdabiane kokardką, dzwoneczkiem i chorągiewką przygotowują mniszki z opactwa benedyktynek w Staniątkach. Dochód ze sprzedaży wypieków siostry przeznaczą na tzw. „wkład własny”. Do 31 maja mniszki muszą zebrać ok. 2 mln zł, aby otrzymać dofinansowanie na rewitalizację bezcennych zabytków architektury i piśmiennictwa. Klasztor ten stanowi wyjątkowy skarbiec kultury i jest najstarszym klasztorem benedyktynek w Polsce.

W archiwach opactwa benedyktynek w Staniątkach przetrwało wiele bezcennych dzieł literatury, malarstwa i rzeźby, a także przedmiotów sakralnych. Przed Świętami Wielkanocnymi siostry sprzedają baranki, aby w ten sposób zarobić na jego remont. Baranki wielkanocne można kupić w Staniątkach oraz przy klasztorze benedyktynów w Tyńcu.

-Wszystko co robimy, robimy dla Pana Boga. Mamy też tutaj w klasztorze świadomość tego ogromnego dziedzictwa kulturowego. Dlatego już od kilku lat poprzez prowadzenie różnych dzieł i sprzedaż naszych wyrobów, staramy się pozyskać środki. Potrzeba jeszcze około 2 mln zł, ale wierzymy, że ofiarność ludzi jest ogromna i serdeczna i uda się taką kwotę zebrać – powiedziała KAI ksieni klasztoru m. Stefania Polkowska. – Wszystkim, którzy do tej pory już pośpieszyli nam z pomocą i tym, którzy pragną to uczynić składamy serdeczne podziękowanie. Ze swej strony odwdzięczamy się codzienną modlitwą i ascezą życia mniszego w intencji naszych dobroczyńców, prosząc również o Boże błogosławieństwo w ich życiu osobistym i w podejmowanych przez nich przedsięwzięciach – podkreśla.

Siostry benedyktynki w 2016 r. uzyskały pozwolenie na budowę i rozpoczęły zbiórkę funduszy na realizację tej inwestycji. Uchwałą z 27 czerwca 2017 r. Zarząd Województwa Małopolskiego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020 przyznał im dofinansowanie w wysokości ponad 7 mln zł. Do uruchomienia tych środków niezbędny jest wkład własny, w wysokości minimum 30 proc. kosztów. Program „Wirydarze dziedzictwa benedyktyńskiego” zakłada rewaloryzację i adaptację zabytkowych obiektów na muzeum, bibliotekę i czytelnię. Pozwoli ona także na zabezpieczenie i zakonserwowanie cennych zbiorów. Dzięki tej dotacji możliwe będzie również prowadzenie badań i skatalogowanie całego archiwum.

Klasztor mniszek w Staniątkach powstał prawdopodobnie w 1216 roku. Ufundował go Klemens Jaksa Gryfita dla swojej córki Wizenny. W klasztorze przechowywane są bogate zbiory sztuki i rzemiosła artystycznego: inkunabuły, paramenty liturgiczne, zbiór portretów ksień klasztoru oraz przykłady malarstwa na szkle. Do najcenniejszych skarbów klasztoru należą dwie XIV-wieczne rzeźby tronujących Madonn oraz późnogotycka rzeźba Chrystusa Frasobliwego. Ołtarz główny kościoła to wybitne dzieło późnego baroku, udział w jego tworzeniu brał prawdopodobnie architekt włoski Francesco Placidi.

W Staniątkach od stuleci czczony jest cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej. Opactwo staniąteckie, dzięki swej nieprzerwanej historii, zachowało bogaty zbiór zabytków: dokumentów, rękopisów, starodruków, muzykaliów oraz przedmiotów i szat liturgicznych. Obecnie klasztor posiada kilkanaście tysięcy woluminów, w większości nieskatalogowanych i nieprzebadanych – do dziś zachowały się w nim bezcenne zapisy kolęd i pieśni związanych z Bożym Narodzeniem, kancjonały, pieśni w dużej mierze pisane po polsku z notacjami muzycznymi.

Wspomóc staniąteckie opactwo można wpłacając pieniądze na konto: PKO Bank Polski I Oddział Kraków 49 1020 2892 0000 5802 0118 6170 Opactwo św. Wojciecha SS. Benedyktynek 32-005 Niepołomice, Staniątki 299; Swift Code – BPKOPLPW.

Były proboszcz Hłudna został skazany

Na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć skazał Sąd Rejonowy w Brzozowie ks. Stanisława K., byłego proboszcza Hłudna. Duchowny był oskarżony o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad czwórką dzieci i doprowadzenie jednego z nich do samobójstwa.

Wyrok nie jest prawomocny. Był to już trzeci proces byłego proboszcza parafii Hłudno na Podkarpaciu. Sprawa dotyczy wydarzeń z lat 2005–2007.

Podobnie jak dwa wcześniejsze procesy, ten również został utajniony. Podejmując taką decyzję, sąd kierował się dobrem pokrzywdzonych dzieci oraz rodziny tragicznie zmarłego chłopca, który w grudniu 2007 r. popełnił samobójstwo.

Chińska policja uprowadziła biskupa

W lutym 2013 r. Sąd Rejonowy w Brzozowie skazał księdza K. na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć, za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 13-letnim Bartkiem i trzema dziewczynkami. Sąd uznał wówczas, że duchowny bił dzieci, krzyczał na nie, a chłopca oskarżał także o kradzież pieniędzy. Zdaniem sądu, nie miało to jednak wpływu na samobójczą śmierć nastolatka.

Od wyroku odwołała się obrona, prokuratura i oskarżyciele posiłkowi. Sąd Okręgowy w Krośnie uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji.

Drugie postępowanie sądowe rozpoczęło się w sierpniu 2015 r. Wyrok zapadł w marcu 2016 r. Sąd Rejonowy w Brzozowie uznał duchownego winnym naruszenia nietykalności cielesnej dzieci. Ze względu jednak na to, że czyn ten jest przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego, a jego karalność już się przedawniła, umorzył postępowanie przeciwko księdzu. Apelację złożyli pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, czyli pokrzywdzonych i ich rodziców oraz prokuratura.

We wrześniu 2016 r. Sąd Okręgowy stwierdził, że w marcowym orzeczeniu marginalnie zostały potraktowane opinie biegłych, m.in. seksuologa, psychiatry i psychologa. Sędzia uznał jednak, że nie trzeba przeprowadzać postępowania w pełnym zakresie i wskazał, aby w prowadzonym ponownie procesie sąd w Brzozowie skupił się głównie na tych kluczowych dla sprawy opiniach specjalistów.

13-letni Bartek popełnił samobójstwo w grudniu 2007 r. Po tej tragedii ks. Stanisław K. zrezygnował z probostwa w Hłudnie i został przeniesiony do innej parafii. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

270 tys. osób wzięło udział w Zdrapce Wielkopostnej

W tegoroczną edycję Zdrapki Wielkopostnej włączyło się ponad 270 tys. osób w Polsce, a także Polacy mieszkający w 18 krajach poza ojczyzną i żołnierze Polskiego Kontyngentu w Afganistanie. Organizatorzy akcji związani ze Wspólnotą Życia Chrześcijańskiego, podkreślają, że tegoroczna edycja wpisuje się też w obchody rocznicy odzyskania niepodległości.

Tegoroczna edycja Zdrapki cieszyła się wyjątkową popularnością. W Polsce karty trafiły do 270 tysięcy uczestników i ich rodzin. Ponadto plansze przypominające o modlitwie za Ojczyznę i motywujące do przyzywania Ducha Świętego trafiły do Polaków w wielu rejonach świata. Ze Zdrapki korzystają osoby w 18 krajach, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Australii, na Syberii, w Kazachstanie, w Skandynawii, Francji, Hiszpanii, a także 200 polskich żołnierzy stacjonujących w Afganistanie.

Dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem „Odra–Niemen” w ramach akcji „Rodacy Bohaterom” Zdrapki trafiły również do polskich kombatantów mieszkających obecnie na Białorusi czy w Mołdawii. Organizatorzy, członkowie Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego, pragnęli, aby jak najwięcej osób czuło więź z krajem i mogło wspólnie, w wyjątkowy sposób świętować setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Jakie zadania realizowano w tym roku?

Zdrapka, przy pomocy różnorodnych pomysłów, zachęcała do wypełniania wielkopostnego wezwania do postu, modlitwy i jałmużny. Uczestnicy akcji, odkrywając 48 pól, mieli okazję do modlitwy za kraj, rodzinę czy rządzących. Byli także zachęcani do pogłębiania relacji z bliskimi, uroczystego świętowania niedzieli, odbycia wspólnego spaceru czy szczerej rozmowy. Zdrapka motywowała także do sumiennego wypełniania obowiązków, dzielenia się dobrym słowem, ubraniami, talentami, do zwrócenia uwagi na to, co i w jaki sposób mówimy o innych ludziach, jak rozwiązujemy konflikty oraz czy potrafimy zatrzymać się przy Jezusie cierpiącym, Ukrzyżowanym. Wspólne realizowanie zadań ze Zdrapki jednoczyło rodziny, wspólnoty, grupy parafialne.

„Biblia Pierwszego Kościoła” – najbardziej wiarygodnego tłumaczenia najstarszych manuskryptów

O popularności tegorocznej akcji świadczy m.in. rosnące zainteresowanie Zdrapką w internecie. Internauci na bieżąco komentowali filmy i materiały umieszczane na kontach internetowych akcji. Wiele osób znanych z mediów i życia społecznego przyłączyło się do tegorocznej edycji, tworząc i publikując komentarze filmowe poszerzające rozumienie codziennych zadań. W tegorocznej akcji wzięli udział m.in. Janina Ochojska, Maciej Gnyszka, Adrian Mól (Rzecznik Prasowy Wojewody Kujawsko-Pomorskiego), Michał Samotyha, Przemek Janiszewski, Weronika Zaguła, Łukasz Głowacki, Bliźniaczki Laskowskie czy Redakcja Modlitwy w Drodze.

Celem akcji było stworzenie możliwości owocnego wykorzystania czasu Wielkiego Postu. Organizatorzy żywią nadzieję, że wytrwali uczestnicy tegorocznej edycji przygotowali siebie i swoich bliskich na radość płynącą z Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. Niebawem rozpoczną się przygotowania do kolejnej edycji Zdrapki Wielkopostnej.

Więcej informacji o akcji na stronie Zdrapka Wielkopostna.

Gdańsk: dziś rozpoczyna się Festiwal Actus Humanus Resurrectio

Najwybitniejsi na świecie przedstawiciele wykonawstwa historycznego i najciekawsi polscy artyści wystąpią na rozpoczynającym się dziś w Gdańsku Festiwalu Actus Humanus Resurrectio. W programie największego w naszym kraju festiwalu muzyki dawnej znalazło się dziesięć koncertów z arcydziełami muzyki od średniowiecza po późny barok. Festiwal będzie pięknym i głęboko poruszającym wprowadzeniem w czas zadumy Wielkiego Tygodnia i radości świąt Wielkiej Nocy – zapowiadają organizatorzy wydarzenia, które zakończy się 1 kwietnia.

Magnesem, który przyciągnie do Gdańska wielbicieli muzyki barokowej będzie wykonanie Mszy h-moll Johanna Sebastiana Bacha przez zespół Gabrieli Consort & Players i charyzmatycznego angielskiego dyrygenta Paula McCreesha (28 marca).

Wydarzeniem może okazać się także występ włoskiej śpiewaczki Sonii Priny i Akademie für Alte Musik Berlin z programem Il pianto di Maria, czyli maryjnym repertuarem na Wielki Tydzień (29 marca). W programie zatytułowanym Il pianto di Maria znalazły się dzieła Ferrandiniego, Bacha, Handla, Vivaldiego i Locatellego.

Trzeci wieczór festiwalowy (30 marca) przerodzi się w prawdziwe wczesnochrześcijańskie misterium dzięki Marcelowi Pérèsowi i jego Ensemble Organum. Francuscy artyści w programie Adoratio Sanctae Crucis przedstawią śpiewy liturgiczne późnego antyku i wczesnego średniowiecza, pochodzące z manuskryptu benewentyńskiego. Ten grecko-łaciński repertuar jest świadectwem pierwszych liturgii celebrowanych na ziemiach basenu Morza Śródziemnego.

Podczas sobotniego koncertu (31 marca) włoska grupa Odhecaton pod kierunkiem Paola Da Col przedstawi trzy niemal nieznane dzieła liturgiczne Alessandra Scarlattiego, w tym Missa defunctorum (31 marca). To wyjątkowe, niemal nieznane dzieło mistrza opery neapolitańskiej zabrzmi w Polsce po raz pierwszy.

Finałowy, wielkanocny wieczór (1 kwietnia) należeć będzie do Ottavia Dantone i jego Accademia Bizantina. Wraz z międzynarodową plejadą solistów wykonają oni oratorium Il trionfo del Tempo e del Disinganno Georga Friderica Handla. Dantone to jeden z najwybitniejszych klawesynistów, dyrygentów i badaczy muzyki barokowej naszych czasów.

Serię recitali polskich muzyków (28 marca) rozpocznie wiolonczelista Tomasz Pokrzywiński, który zagra trzy Suity na wiolonczelę solo Johanna Sebastiana Bacha. Interesującym zestawieniem będzie dwanaście Fantazji na skrzypce solo Georga Philippa Telemanna, które następnego dnia (29 marca) zabrzmią w interpretacji Stefana Plewniaka.

Do skarbca polskiej muzyki barokowej sięgnie zaś Octava Ensemble pod kierunkiem Zygmunta Magiery (30 marca) – przedstawi msze i motety Bartłomieja Pękiela, kapelmistrza dworu królewskiego w Warszawie i kapeli katedralnej na Wawelu. Zabrzmią m.in. wielkanocna Missa Paschalis oraz ostatnia, uznawana za najwybitniejsze dzieło Pękiela Missa Pulcherrima.

Podczas festiwalu nie zabraknie brzmienia najbardziej charakterystycznego dla Gdańska instrumentu – carillonu. Małgorzata Fiebig wykona na nim trzy Sonaty biblijne Johanna Kuhnaua. Popołudniowy cykl koncertów zamkną skrzypaczka Katarzyna Anna Olszewska i altowiolista Dymitr Olszewski (1 kwietnia), którzy odkryją zapomniany dziś repertuar – Sześć duetów koncertowych op. 4 Antonia Bartolomea Bruniego, włoskiego skrzypka działającego w czasach Mozarta i Beethovena w Paryżu

Organizatorzy podkreślają, że Actus Humanus to jedyna w Polsce szansa usłyszenia w jednym miejscu i czasie tylu światowych gwiazd wykonawstwa historycznego, wywodzących się z różnych pokoleń, szkół i tradycji wykonawczych; to także okazja do spotkania się z czołówką wykonawców polskich – zarówno wytrawnych mistrzów, jak i debiutantów. Nade wszystko zaś wiosenna edycja gdańskiego festiwalu będzie po prostu pięknym i głęboko poruszającym wprowadzeniem w czas zadumy Wielkiego Tygodnia i radości świąt Wielkiej Nocy.

Koncerty odbędą się w Centrum św. Jana, kościele św. Bartłomieja, w Ratuszu Głównego Miasta i Ratuszu Staromiejskim.

Dyrektorem artystycznym Festiwalu jest Filip Berkowicz.

Transmisje szczęściu festiwalowych koncertów przeprowadzi Program 2 Polskiego Radia.

Ikona Jasnogórska już po przeglądzie konserwatorskim

Zakończył się doroczny przegląd konserwatorski Cudownego Obrazu Matki Bożej. – Stan wiekowej już Ikony, która doświadczyła w historii wiele, jest bardzo dobry – przekonują konserwatorzy. Zapewniają, że doskonale sprawdza się nowy system kontroli wilgotności i zabezpieczenie Obrazu w specjalnej kasecie. Przegląd wykonywany jest zawsze w Wielkim Tygodniu. Czuwają nad nim przedstawiciele Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP w Warszawie i specjalnie wyznaczeni ojcowie i bracia paulini.

– Największym wyzwaniem jest wyjęcie Obrazu z zabezpieczającej go kasety i pierwsze oględziny, które zawsze wzbudzają niepokój, czy wszystko jest w porządku, czy nie wydarzyło się coś szczególnie niebezpiecznego – podkreśla prof. Krzysztof Chmielewski z warszawskiej ASP, który od 19 lat, wspólnie z prof. Wojciechem Kurpikiem, dokonuje konserwatorskiego przeglądu.

Konserwatorzy przypominają, że Obraz „to zmęczona, krucha i wrażliwa materia, po wielu przejściach”. – Szczególnie dużych i poważnych zniszczeń Ikona doznała w czasie II wojny, kiedy była zamurowana. Potem trwała długa walka o to, by ustabilizować warstwy zaprawy i warstwy malarskie, łącznie z powołaniem specjalnej komisji – podkreśla prof. Chmielewski.

Zauważa, że najważniejszą kwestią jest utrzymanie stałej wilgotności w bezpośrednim otoczeniu Obrazu. – Wizerunek namalowany jest na drewnianej desce a drewno pod wpływem wilgotności zmienia swoją objętość, kurczy i rozszerza się, a to przenosi się na warstwę zaprawy i warstwę malarską, które podnoszą się – wyjaśnia konserwator.

Przypomina, że to właśnie dlatego, 5 lat temu, paulini zainstalowali nowy specjalny system utrzymywania i kontroli wilgotności, który bardzo dobrze się sprawdza i sytuacja jest teraz ustabilizowana. – Niestety nie oznacza to, że odspojenia się nie pojawiają. One są, ale jest ich niewiele i są niegroźne – podkreśla prof. Chmielewski.

Konserwator wyjaśnia, że zabiegami, które w tej sytuacji są wykonywane to tzw. iniekcje czyli zastrzyki z kleju. – Wprowadza się je w miejsca, które mają tendencje do podnoszenia, ale bardzo ostrożnie i z wyczuciem – zauważa profesor. Podkreśla, że w tym roku takich iniekcji wykonano tylko cztery i to bardzo małe.

Ewangelizacja w Himalajach,
Arktyce i Rogu Afryki

– Dzięki temu, że Obraz badają od lat te same osoby, które go doskonale znają, bardzo szybko, metodą osłuchową, mogą znaleźć ewentualne uszczerbki.
Są bowiem miejsca na Ikonie, które „dźwięczą” inaczej, ale niekoniecznie są to odspojenia. Znajomość pozwala na interwencję tam, gdzie rzeczywiście jest ona konieczna.

– Niczego nie robimy na siłę, bo każda ingerencja osłabia tę delikatną materię – opowiada prof. Chmielewski i dodaje, że „najbardziej zmęczona jest twarz Matki Bożej, Jej lewy policzek, na którym widać wiele nierówności”. – Tego całkowicie zlikwidować się nie da, bo to efekt dużo wcześniejszych i bardzo poważnych zniszczeń – podkreśla.

Zanim Obraz Matki Bożej poddany zostanie konkretnym zabiegom dokonuje się bardzo delikatnego oczyszczenia go z kurzu. Dzięki umieszczeniu go w specjalnej kasecie, znacznie zmniejszyła się jego ilość, co stanowi dodatkowy walor, bo w kurzu znajduje się wiele szkodliwych dla tego dzieła sztuki mikroorganizmów.

Konserwatorzy podkreślają, że Obraz Matki Bożej Częstochowskiej jest wyjątkowym dziełem sztuki, które „nosi w sobie i na sobie wiele śladów historii, wiele emocji i dlatego trzeba z wielką ostrożnością podchodzić do wszelkich zabiegów”.

Przy okazji konserwacji sporządzany jest specjalny raport, w którym znajdują się szczegółowe informacje o dokonanych czynnościach. Przed laty wykonane zostały rentgenogramy i badania podczerwienią, ale paulini myślą już o tym, jak wykorzystać najnowsze osiągnięcia techniki, by na nowo, metodą nieinwazyjną zbadać ten największy „narodowy skarb”. Pojawiły się również pomysły o stworzeniu bardziej nowoczesnej, komputerowej, dokumentacji Ikony.

Obraz jasnogórski jest typem Hodegeteria. Określenie to oznacza „Tę, Która prowadzi”. Wyobraża Maryję tronującą z Dzieciątkiem Jezus na lewym ramieniu. Pobożny przekaz przypisuje jego autorstwo św. Łukaszowi Ewangeliście, który miał go namalować na deskach stołu, przy którym spożywała posiłki Święta Rodzina. Ostatnie badania wskazują na jego bizantyjskie pochodzenie.

Został namalowany techniką enkaustyczną stosowaną w starochrześcijańskich obrazach. Po zniszczeniu w 1430 r., z największą starannością wykonano naprawy, zachowując wszystkie oryginalne elementy, w tym deski, na których obraz był namalowany.

Zgodnie ze zwyczajem, cudowny obraz przyozdabia się. Początkowo kosztowne klejnoty mocowano bezpośrednio do deski. Następnie był przyozdabiany w złote i srebrne blachy oraz korony. Od połowy XVII wieku cudowny wizerunek jest ubierany w sukienki wykonane z cennych tkanin, haftowane złotem i ozdobione klejnotami. Wszystkie są unikatowymi dziełami sztuki jubilerskiej.

Zwykle do zmiany sukienki wykorzystuje się czas przeglądu konserwatorskiego. Tym razem jednak tak nie było. Na Cudownym Wizerunku nadal pozostała wyjątkowo zdobna sukienka brylantowa, zwana też diamentową. Pochodząca z XVII wieku, wykonana przez brata zakonnego Klemensa Tomaszewskiego, poprawiona przez br. Makarego Sztyftowskiego, suknia brylantowa była przeznaczona na największe uroczystości i święta kościelne. Zdobiona jest klejnotami wysadzanymi głównie diamentami lub kamieniami w typie diamentów. Mieni się setkami brylantów, emaliowanych rozet, brosz, różnych zawieszeń.

„Biblia Pierwszego Kościoła” –
najbardziej wiarygodnego tłumaczenia
najstarszych manuskryptów

Na Obrazie nadal pozostały korony papieskie „Totus Tuus”, które Ojciec Święty Jan Paweł II pobłogosławił i przekazał dla jasnogórskiego wizerunku dzień przed śmiercią, 1 kwietnia 2005 r.

Prawdziwe pochodzenie i czas powstania Cudownego Obrazu Matki Bożej wciąż pozostaje przedmiotem dyskusji specjalistów. Prawdopodobnie dzieło przywieziono na Jasną Górę 31 sierpnia 1384 roku – podarował je Paulinom, których sprowadził do Częstochowy dwa lata wcześniej, książę Władysław Opolczyk. Jednak, by łatwiej było łączyć jubileuszowe obchody, przyjmuje się, że i Paulini, i Obraz Matki Bożej, przybyli na Jasną Górę w roku 1382. Do dziś niewyjaśniona jest kwestia, czy klasztor jasnogórski był rzeczywiście, jak mówi legenda, ufundowany specjalnie dla Cudownego Obrazu.

Jasna Góra, to jedno z najważniejszych sanktuariów maryjnych na świecie. Rocznie przybywa tu ok. 4 mln pielgrzymów.

Kraków: przyjaciel wspomina zmarłego ks. Adama

Jednym z uczestników pogrzebu bohatersko zmarłego ks. Adama Bartkowicza będzie ks. Wojciech Kościelniak, który także posługuje w tanzańskiej misji. Jak sam podkreśla: „pożegnamy naszego przyjaciela i bohatera, który za drugiego oddał swoje życie”.

– Adam był moim bliskim przyjacielem z drugiej strony Jeziora Wiktoria – powiedział na spotkaniu w Parafii Matki Bożej Różańcowej w Krakowie ks. Kościelniak. Zebranym opowiedział historię tragicznej śmierci kapłana, który uratował przed utonięciem o. Chungu Cycusa C.S.Sp, ale sam nie dotarł na bezpieczny brzeg w chwili odpływu Oceanu Indyjskiego. Zachęcił słuchaczy, by przeczytali list, który napisał uratowany afrykański duchowny. – Trudno to świadectwo o Adamie i o tym jak go ratował przeczytać bez łez – dzieli się misjonarz.

Ks. Kościelniak był obecny na lotnisku w Warszawie, dokąd w poniedziałek dotarła urna z prochami zmarłego misjonarza. Opowiedział, że gdy załoga lotu z Holandii dowiedziała się, że zmarły był wielkim fanem lotnictwa i sam trenował na symulatorach, prochy w czasie lotu umieszczono w kokpicie pilotów. – To był jego ostatni lot z Afryki – mówił ze wzruszeniem kapłan.

Ks. Wojciech Kościelniak, który w Tanzanii prowadzi misję w Kiabakari od 1990 roku, na pogrzeb do Dębicy przywiezie tanzańską ziemię oraz flagę.

Uroczystości ostatniego pożegnania śp. ks. Adama Bartkowicza SMA odbędą się w Wielką Środę 28 marca o godzinie 13:00 w Dębicy. Uroczystej Mszy Świętej ma przewodniczyć ks. bp Stanisław Salaterski.

Ks. Adam Bartkowicz w Afryce przebywał od 2007 roku, tam przeżył swój nowicjat oraz studia teologiczne. Od listopada 2015 roku pracował na wyspie Ukara w diecezji Bunda.
20 marca utonął w oceanie ratując swojego kolegę księdza. 1 kwietnia skończyłby 35 lat.

Łódź: spotkanie Duszpasterstwa Pracowników Nauki z abp. Rysiem

Podobnie jak tradycja jest przekazywana od osoby do osoby, tak samo jest i w ewangelizacji, która odbywa się od osoby do osoby. Jak podkreślał papież Paweł VI, w ewangelizacji liczy się dotarcie do osoby – mówił abp Grzegorz Ryś. Mszą św. w kaplicy Duszpasterstwa Akademickiego „DA5” pod przewodnictwem arcybiskupa łódzkiego rozpoczęło się spotkanie Duszpasterstwa Pracowników Nauki z metropolitą łódzkim.

Podczas liturgii łódzki pasterz wygłosił kazanie, w którym pochylił się nad postacią umiłowanego ucznia Chrystusa – św. Jana. Z kolei podczas wykładu w kaplicy „DA5” wygłoszonego dla wykładowców metropolita łódzki skupił się na wiedzy o współczesnej i historycznej działalności Kościoła katolickiego.

Odwołują się do papieża Pawła VI, który wskazywał na ogromne napięcie – różnicę – która jest pomiędzy światem, a Kościołem oraz na papieża Franciszka, który mówi w adhortacji apostolskiej „Evangelii gaudium”: chcesz ewangelizować – znajdź ranę i ulecz ją! Jeśli ją uleczysz, masz otwartą drogę do głoszenia Ewangelii.

– Kościół istnieje dla ewangelizacji, to jest nasze odkrycie po Soborze Watykańskim II – mówił abp Ryś. – Przeciwieństwem Kościoła, który nie sprzyja ewangelizacji, jest Kościół, który się zajmuje samym sobą, dba o siebie, siebie cytuje, siebie chwali, o siebie samego się troszczy – tłumaczył arcybiskup.

Metropolita łódzki zaznaczył, że ewangelizację i tradycję łączy głęboko osobisty wymiar. – Tradycja to jest przekaz od osoby do osoby. To jest coś osobistego, to jest mechanizm przekazu wiary, to jest to, co Paweł pisze: przekazałem wam, to, co sam przyjąłem. Mechanizm wzrostu wiary w Kościele, to jest mechanizm traditio – editio! – mówił abp Ryś.

– Są w Kościele rzeczy niezmienne, które tworzą samo serce tradycji, ale jest też wiele rzeczy, które można zmieniać. Tylko, że człowiek nie zawsze ma odwagę. Wówczas robi się taka skamielina, która zamiast uwalniać Ewangelię po prostu istnieje. Jeśli w spotkaniu nie dochodzi do postawienia pytań osobistych, jeśli nie dochodzi do zmierzenia się osobistego z odpowiedzią, to nie doszło do ewangelizacji, która jest tak ważna – zaznaczył.

Zbiórka darów dla dzieci na Madagaskarze

Bieliznę dla dzieci korzystających z pomocy Zgromadzenia Księży Misjonarzy na Madagaskarze zbierają członkowie Stowarzyszenia Świeckich Misjonarzy św. Wincentego a Paulo. Druga edycja akcji ,,Majtki na Madagaskar’’ potrwa do 19 kwietnia w całej Polsce.

Wolontariusze MISEVI Polska już od 4 lat pomagają w opiece nad najuboższymi dziećmi w Fort Dauphin w południowej części Madagaskaru. Na półkoloniach prowadzą m.in. zajęcia z higieny, gdzie podopieczni mogą otrzymać komplet bielizny.

– To są dzieci, które doświadczają wykluczenia społecznego przez to, że należą do najuboższych rodzin – mówi Olga Figiel prezes Stowarzyszenia Świeckich Misjonarzy św. Wincentego a Paulo MISEVI Polska. Jak podkreśla to, że te dzieci muszą korzystać z oferowanej w szkole kąpieli, jest spowodowane skrajnym ubóstwem. Podczas zajęć prowadzonych przez wolontariuszy zauważono, że nie wszystkie dzieci mają tak podstawowe części ubioru, jak bielizna.

Bieliznę nową, w dziecięcych rozmiarach można przekazywać wolontariuszom w całej Polsce. Ich lista znajduje się na facebookowej stronie wydarzenia pod adresem:
https://www.facebook.com/events/160785211250494/https://www.facebook.com/events/160785211250494/.

Akcja odbywa się już po raz drugi. W zeszłym roku do Afryki dostarczono ok. 400 par majtek, które rozdysponowano wśród najbardziej potrzebujących.

– To, co dla nas jest oczywistością, dla nich jest często nieosiągalne – mówi Olga Figiel, która na misjach w czasie wakacji była już trzykrotnie. – Z drugiej strony, tam ludzie cieszą się z najmniejszych rzeczy, takich jak bielizna czy szczoteczka do zębów – dodaje.

Dla dzieci w Fort Dauphin pomoc wolontariuszy jest często jedyną okazją do nauki czytania i pisania. Wolontariusze pomagają w Szkole St. Marillac Księży Misjonarzy a także wspomagają miejscową stołówkę, prowadzą zajęcia edukacyjne i animacyjne.

Medyczna część projektu realizowana jest przez cały rok. Polega głównie na wspieraniu pracy ambulatorium prowadzonego przez siostry szarytki, w którym wysyłani przez MISEVI wolontariusze: lekarze, pielęgniarki, położne i ratownicy medyczni, fizjoterapeuci, pomagają w wykonywaniu czynności medycznych. Aktualnie na Madagaskarze przebywa czterech misjonarzy MISEVI Polska.

Kalisz: Noc Konfesjonałów w 9 kościołach

Dzisiaj (28 marca) w 9 kościołach w Kaliszu ponad 100 kapłanów będzie udzielało sakramentu pokuty. W tym samym czasie w świątyniach będzie trwała adoracja Najświętszego Sakramentu, a dzieło jednania ludzi z Bogiem wesprą swoją modlitwą siostry zakonne.

Z sakramentu pojednania będzie można skorzystać w godz. 19.00 – 24.00 w kościołach: katedrze św. Mikołaja (ul. Kanonicka), Narodowym Sanktuarium św. Józefa (pl. św. Józefa), Sanktuarium Miłosierdzia Bożego (ul. Asnyka), Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego – kościele ojców jezuitów (ul. Stawiszyńska), kościele Opatrzności Bożej (ul. Polna), kościele Świętej Rodziny (Rogatka), kościele św. Apostołów Piotra i Pawła (os. Dobrzec), kościele św. Matki Teresy z Kalkuty (os. Ogrody), kościele ojców franciszkanów (ul. Św. Stanisława).

Organizatorem Nocy Konfesjonałów w Kaliszu jest Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej.

– Zbliżają się święta Wielkanocne. To jest czas, kiedy chcemy jak najlepiej przygotować się do zmartwychwstania, do spotkania się z żywym Bogiem. Pamiętajmy, że oprócz tych przygotowań zewnętrznych bardzo ważne jest przygotowanie naszego serca na zmartwychwstanie Chrystusa. Zapraszam, aby w tę noc, 28 marca od godz. 19.00 do 24.00, przyjść do kościoła, żeby najpierw spotkać się z Chrystusem Miłosiernym, który umiera na krzyżu i zmartwychwstaje po to, aby później spotkać się z żywym Bogiem – zachęca ks. Łukasz Skoracki, dyrektor Radia Rodzina Diecezji Kaliskiej.

Duchowny podkreśla, że Noc Konfesjonałów w Kaliszu to sprawdzone duszpasterskie działanie skierowane szczególnie do tych, którzy pracują do późna, żyją w zabieganiu, do powracających z pracy za granicą, ale także do wszystkich, którzy w atmosferze ciszy i spokoju będą mogli zatrzymać się i skorzystać z tego specjalnego czasu spowiedzi, by w ten sposób duchowo przygotować się do świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Ks. Skoracki dodaje, że księża z wielką radością i otwartością odpowiadają na zaproszenie, żeby służyć w konfesjonale tego wieczoru.

W konfesjonale posługę będzie pełnił także biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun.

Malezja: muzułmanie nie mogą zmienić wyznania

Obywatele muzułmańscy nie mogą nawrócić się na inną religię bez zgody trybunału islamskiego – orzekł Sąd Najwyższy Sarawaku, największego stanu Malezji.

Decyzja jest owocem procesu o zalegalizowanie możliwości przejścia na chrześcijaństwo i zmiany w dowodzie osobistym informacji dotyczącej przynależności religijnej. Z czterech osób, które wystąpiły z wnioskiem, jedna pochodzi z rodziny muzułmańskiej, trzy pozostałe przed laty przeszły na islam.

Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie walczą o przeżycie

Mieszkańcom Malezji, z których ponad 61 proc. to muzułmanie, w dokumentach z góry przypisuje się islam jako ich wyznanie. Wyjątek stanowią obywatele, którzy urodzili się w rodzinach wyznających inną religię.

Mimo wszystko to azjatyckie państwo jest na wielu płaszczyznach uznawane za model współistnienia pod względem wyznaniowym. Ostatnia decyzja Sądu Najwyższego narusza jednak obecny wizerunek Malezji poza granicami kraju oraz wzbudza niepokoje i kontrowersje wśród jego obywateli.

22 tys. podpisów przeciwko promowaniu aborcji

We wtorek Instytut Ordo Iuris przekazał do Rady Etyki Mediów podpisy osób, które poparły petycję w sprawie kontrowersyjnej okładki w dodatku Gazety Wyborczej – „Wysokie Obcasy” z napisami „Aborcja jest ok” oraz artykułu „Aborcja farmakologiczna jest w Polsce tematem tabu”. Pod apelem o interwencję w sprawie naruszenia etyki dziennikarskiej podpisało się prawie 22 tysiące osób.

22 lutego 2018 roku Instytut Ordo Iuris oficjalnie złożył skargę do Rady Etyki Mediów, podkreślając naruszenie etyki dziennikarskiej przez autorów wspomnianego artykułu.

W tym samym czasie z inicjatywy Ordo Iuris i Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny powstała petycja „Aborcja nie jest ok – aborcja to śmierć”. Przez prawie miesiąc podpisało ją prawie 22 tysiące osób (21 849 podpisów).

Petycję do Rady Etyki Mediów złożyły we wtorek: Karina Walinowicz (Instytut Ordo Iuris) oraz Sylwia Zborowska (Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny). Według autorek petycji, które przekazały Radzie Etyki Mediów podpisy – artykuł, który ukazał się w „Wysokich Obcasach” zawiera zmanipulowane dane sondażowe i błędne informacje na temat obowiązującego prawa.

„Nie chcemy zmieniać Kościoła”

Intencja jest jasna – lobby aborcyjne musi wyjść z defensywy i przekonać kobiety, że aborcja, niczym tabletka na ból głowy, powinna być stosowana bez ograniczeń. Materiał mocno promuje aborcję farmakologiczną, fałszywie przedstawiając jej rzekomo „pozytywne” aspekty. Zawiera szczegółową instrukcję, gdzie kupić odpowiednie środki oraz z kim i w jaki sposób skonsultować się w razie wątpliwości. Polskie prawo – chociaż z wyjątkami – chroni życie nienarodzonego dziecka. Prezentowanie przestępstwa, jako dobra i pomoc w nim są kategorycznie zakazane.

„Mamy nadzieję, że Rada Etyki Mediów rozpatrzy pozytywnie skargę podpisaną przez prawie 22 tysiące obywateli, przez co jednoznacznie potwierdzi, że takie praktyki dziennikarskie są sprzeczne z etyką zawodu i niedopuszczalne” – podkreśla Karina Walinowicz, ekspert Ordo Iuris.

Sprzeciw trafi także do reklamodawców, którzy poprzez wykup reklam wsparli wydanie magazynu. Instytut Ordo Iuris monitoruje tę sprawę i domaga się stanowczej reakcji Rady Etyki Mediów. Petycja została zamieszczona na portalu www.maszwplyw.pl i stan liczby podpisów pod petycją na 26.03.2018 wyniósł 21 849.

Subskrybuje zawartość